05.08.2024, 21:15 ✶
Dźwięki wydawane przez Leona działały na Enzo elektryzująco i sprawiały, że ten chciał pogłębiać pocałunki, mocniej zaciskać palce na miękkości jego ciała i czerpać z chwili tak, jak tylko mógł. Sam pozwolił sobie na pomruk przyjemności, zwalniając nieco tempa, gdy w końcu oderwał się od młodszego kolegi.
- Znajdę cię po szkole. - Nie poprosił, a nakazał Leonowi. Z tym jednym zdaniem wymalował przed nim cały obraz wspólnej przyszłości pełnej takich chwil, jak ta i nie miało znaczenia nic poza ich złączonymi ciałami. Nie mógł jeszcze wiedzieć, że gdy Leon będzie kończył szkołę, on sam będzie już daleko za oceanem, zaczynając karierę w Nowym Jorku. - Wtedy nie będzie mi z Hogwartu brakować niczego.
Nie mogli tak po prostu oddać się pożądaniu, nie na środku łazienki, do której mógł wejść każdy, czy to uczeń, czy pracownik, czy nawet duch. Tylko przed skrzatami domowymi byli bezpieczni, ale ich obecności mogliby nawet nie zauważyć. Nie tylko zbliżenia były potępiane w Hogwarcie, lecz obecność dwóch chłopców w jednoznacznej pozycji mogłaby wywołać skandal.
- Nie pozwolę, żeby to był ostatni raz. - Źle odczytał intencje Leona, lecz posłusznie poszedł za nim do kabiny. A skoro tam już byli... - Moment, muszę... - Zaczął, lecz nie skończył myśli, nie chcąc nazywać czynności po imieniu. Mimo to, złapał za guzik przy rozporku, by bez wahania go rozpiąć. Potrzeby ciała nie pozwalały czekać ani chwili dłużej.
- Znajdę cię po szkole. - Nie poprosił, a nakazał Leonowi. Z tym jednym zdaniem wymalował przed nim cały obraz wspólnej przyszłości pełnej takich chwil, jak ta i nie miało znaczenia nic poza ich złączonymi ciałami. Nie mógł jeszcze wiedzieć, że gdy Leon będzie kończył szkołę, on sam będzie już daleko za oceanem, zaczynając karierę w Nowym Jorku. - Wtedy nie będzie mi z Hogwartu brakować niczego.
Nie mogli tak po prostu oddać się pożądaniu, nie na środku łazienki, do której mógł wejść każdy, czy to uczeń, czy pracownik, czy nawet duch. Tylko przed skrzatami domowymi byli bezpieczni, ale ich obecności mogliby nawet nie zauważyć. Nie tylko zbliżenia były potępiane w Hogwarcie, lecz obecność dwóch chłopców w jednoznacznej pozycji mogłaby wywołać skandal.
- Nie pozwolę, żeby to był ostatni raz. - Źle odczytał intencje Leona, lecz posłusznie poszedł za nim do kabiny. A skoro tam już byli... - Moment, muszę... - Zaczął, lecz nie skończył myśli, nie chcąc nazywać czynności po imieniu. Mimo to, złapał za guzik przy rozporku, by bez wahania go rozpiąć. Potrzeby ciała nie pozwalały czekać ani chwili dłużej.