08.08.2024, 17:28 ✶
Świeczki i kadzidła Rodziny Mulciber
Ze względu na ostatnie zdarzenie, Richard wolał mieć kontrolę nad całą sytuacją stoiska. Mógłby pozwolić synowi go prowadzić dalej, ale kiedy padło pytanie o kolejny typ kontrowersyjnych świec, to niestety musiał się wtrącić.
Obsłużywszy McGonagalli Botta, sięgnął po produkty o jakie prosiła Moody. Fioletową świecę oraz trzy sztuki białej szałwii z dodatkiem rozmarynu i lawendy. To podał Charlesowi, aby zapakował i odebrał od kobiety zapłatę.
Pozostali najpewniej po dokonaniu zakupów, odeszli od stoiska, albo postanowili poczekać na towarzyszkę, którą obsłuchiwał Charles.
"Księżycowa Lemoniada?" – nie powinno go dziwić, że coś takiego tutaj jest, ale czy oni nie kierowali się w stronę stoiska Sophie? Aż z ciekawości Richard spojrzał w ich kierunku. Jak sobie radzą. Ludzi nie było już tak tłumnie. Większość przebywała na widowni słuchając koncertu. I wtedy zobaczył coś, czego ponownie się nie spodziewał. Czy on właśnie widział, lecącą świeczkę kutasową? Która w kogoś trafiła? Z ofiary tej świeczki, przeniósł wzrok na stoisko Sophie. Po czym znów na poszkodowanego. i znów na stoisko swojej bratanicy. Brew mu drgnęła.”Nie wyrobię z nimi..." – stwierdził na temat swoich chłopaków. Nie znał jeszcze powodu, dla którego do tego doszło. I czy faktycznie to coś poleciało ze stoiska Sophie. A tam przecież pomagał jej Leonard. O coś poszło? Postanowił poczekać na rozwój sytuacji.