12.01.2023, 18:04 ✶
Zachwiała się lekko, kiedy podłoga zafalowała, jakby chciała ją z niej zrzucić, po czym pękła, wypuszczając wokół drzazgi. VIctoria była jednak szybka i wyczarowała wokół siebie tarczę by je odbić, po czym tym razem już odskoczyła do tyłu, by wycofać się z pola rażenia. Machnięcie różdżki później wyrwało drzwi z zawiasów, a te poleciały wprost na mężczyznę, by go staranować, zwalić z nóg, a i przy okazji powywalać wszystko inne co tylko się dało – stół, krzesła, wszelkie drobiazgi, które tam leżały.
Victoria nie wiedziała, czy ta mgła to jakieś nowe diabelstwo, kolejny przeciwnik – ale gotowa była zaatakować. Tyle, że nagle z mgły wyłonił się człowiek i to ubrany łudząco podobnie do jej walentynkowej randki – i to ją powstrzymało. Potrzebowała jednak trzech sekun, by dojść do siebie… A tymczasem blondynka złapała swoją różdżkę i wycelowała tym razem w Sauriela, chcąc go oszołomić Drętwotą. Nie trafiła. Spróbowała więc drugi raz i w powietrze wyleciał obrazek wiszący na ścianie, bryzgając wszystko dookoła odłamkami. Tori za to machnęła różdżką, by zakończyć to tańcowanie podłogi. Finite na szczęście podziałało.
Victoria nie wiedziała, czy ta mgła to jakieś nowe diabelstwo, kolejny przeciwnik – ale gotowa była zaatakować. Tyle, że nagle z mgły wyłonił się człowiek i to ubrany łudząco podobnie do jej walentynkowej randki – i to ją powstrzymało. Potrzebowała jednak trzech sekun, by dojść do siebie… A tymczasem blondynka złapała swoją różdżkę i wycelowała tym razem w Sauriela, chcąc go oszołomić Drętwotą. Nie trafiła. Spróbowała więc drugi raz i w powietrze wyleciał obrazek wiszący na ścianie, bryzgając wszystko dookoła odłamkami. Tori za to machnęła różdżką, by zakończyć to tańcowanie podłogi. Finite na szczęście podziałało.