18.08.2024, 20:31 ✶
Szok, niedowierzanie. Przez dłuższy czas, Richard nie był wstanie zrozumieć co się stało. Przez jakąś godzinę, może ponad, docierało do niego co miał przed sobą. Docierało do niego dość bardzo powoli, że już mu nie pomoże. Wiedział, że musi wysłać list. Zmusił się do tego, gapiąc w pustką kartkę przed sobą. Dwie do trzech łez zmoczyło papier. Nie chciał wierzyć, że to się dzieje na prawdę. Nie był jednak wstanie napisać nic więcej niż dwa słowa. Ręka mu nawet drżała.
Nie miał pojęcia, że Stanley miał dzisiaj urodziny.
Do Głębiny przyleciała sowa zaadresowana do Stanleya, z pilną i dość przykrą wiadomością od Richarda.
Robert... Odszedł...
Nie miał pojęcia, że Stanley miał dzisiaj urodziny.
Do Głębiny przyleciała sowa zaadresowana do Stanleya, z pilną i dość przykrą wiadomością od Richarda.
Londyn 28 sierpnia 1972r.
Robert... Odszedł...
Richard