• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[05/08/1972] Czarne Wesele: Strych - Desmond & Oleander

[05/08/1972] Czarne Wesele: Strych - Desmond & Oleander
Cień Prokrusta
the stronger becomes
master of the weaker
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
187 cm wzrostu, blond włosy i niebieskie oczy. Ubrany elegancko, od linijki, głównie w beże, brązy i błękity. Pachnie subtelnymi, cytrusowymi perfumami. Rzadko pokazuje emocje, mówi szybkim, oschłym monotonem. Porusza się spokojnie, dumnie i sztywno.

Desmond Malfoy
#9
19.08.2024, 20:51  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.09.2024, 22:50 przez Desmond Malfoy.)  
"To bardzo miłe wspomnienie" - nie był pewien, czy Oleandra mówił o ich lipcowym śnie czy o faktycznym spacerze po łąkach Wiltshire. Nie potrafił rozpoznać, czy Oleander wiedział, że Desmond miał na myśli to pierwsze. Nie zamierzał tego doprecyzować, uśmiechnął się tylko niezręcznie.

Bezwiednie wstrzymał oddech, śledząc wzrokiem kątnika, którego niewyraźny cień pełzał po pajęczynie rozpostartej nad drzwiami wyjściowymi. Wiedział, że wyraz twarzy Oleandra zdążył zmienić się diametralnie, ale nie był w stanie zmusić się, żeby na niego spojrzeć. Bał się, że otwarty kontakt z jego emocjami wyprowadzi go z równowagi na tyle, aby sam zbyt pochopnie okazał swoje.
Obecna sytuacja była zbyt intymna, żeby czuł się w niej jakkolwiek komfortowo. Nie przywykł do uczestniczenia w relacjach na tyle bliskich, właściwie chyba był to jego pierwszy raz.
Z Mayą nigdy nie był szczery, tak samo jak ona nigdy nie była szczera z nim. Zawsze utrzymywała między nimi bezpieczny dystans; dalej pamiętał, jak ekscytowała go jej nieufność i bojaźliwość. Mógł dopowiadać sobie wszystko, czego o niej nie wiedział, i mógł z łatwością unikać wszystkiego, czego w niej nie lubił. Z Oleandrem nie posiadał tej przyjemności - mógł zaakceptować go całego, ze wszystkimi jego słabościami i krępującymi potrzebami, albo mógł odciąć się od niego na dobre, nie bacząc na ponad dekadę wspomnień, które ich łączyły.

Usłyszawszy pytanie Oleandra, spojrzał na niego przelotnie, zdezorientowany. Jakkolwiek idiotyczne wydawało mu się to teraz, dopóki przyjaciel nie wytknął mu tego wprost, to żył w przeświadczeniu, że nie widać było po nim jego zmęczenia. Wszakże wciąż wstawał wcześnie, wciąż ćwiczył dzień w dzień, wciąż gorliwie pracował, odwiedzał rodzinę i był na bieżąco ze wszelkimi sprawunkami - nie było obowiązku, którego posłusznie by nie wypełniał. Wszystkie niewygodne emocje zatrzymywał dla siebie, w Ministerstwie i w domu rodzinnym poruszał tylko neutralne tematy i unikał wylewnego odpowiadania na zadawane mu pytania. Ciągnący się za nim zapach alkoholu maskował perfumami i rzadko pił na umór, lecz ostrożnie porcjował gin i rum, jakby spożywał lekarstwo. Ale to nie było żadne lekarstwo. W głębi duszy wiedział, że nie mógł utrzymać tego stylu życia, bo nic dobrego z tego nie wyniknie. Z biegiem czasu jednak czuł się coraz gorzej za każdym razem, kiedy odstawiał butelkę.
– To nie dla. Tego nie śpię. Nie przez. – wyjaśnił trochę zbyt szybko i trochę zbyt bełkotliwie. – Nie przez mokre sny.

Zaśmiał się ciężko, dbając o to, żeby jego śmiech nie przekształcił się w szloch. Coś było nie tak. Pamiętał, że dwa lata temu, gdy opuszczał szkołę, nie potrafiłby sobie nawet wyobrazić, że skończy w ten sposób. Nie było najlepiej, nigdy przecież nie było dobrze, ale nigdy wcześniej nie czuł się tak. Świat jeszcze nigdy nie wydawał mu się tak ponury i pusty.
– Tylko przez to. Że. Czuję się. Źle. – Analizował to, co gorliwie myślał jeszcze kilkadziesiąt minut temu. Dlaczego przekonywał się wtedy, że wcale nie jest nieszczęśliwy? Czemu wcześniej nie widział tego połączenia, czemu wcześniej nie rozumiał, jak się czuje? To było takie klarowne, takie proste. Jego nieadekwatna metoda radzenia sobie z tym wszystkim była taka pospolita, widział ją wcześniej u tak wielu mężczyzn - nawet jego własny wuj, Armand Malfoy, stoczył się na samo dno w oparach wódki.

Zacisnął powieki, dusząc w sobie niespodziewany impuls, zapewne wywleczony z podświadomości przez czystą desperację. Potrzebował chwili, żeby zastanowić się, czy naprawdę powinien poddać się nęcącemu pragnieniu bliskości, która w jakiś absurdalny sposób jawiła mu się jako ratunek.
– Czy mogę – Dłużąca się pauza pozwoliła zwątpić w to, że Desmond kiedykolwiek wydusi z siebie resztę suchego pytania. – Cię dotknąć.
Chwycił jego dłoń nim zdążył odpowiedzieć. Jego dotyk był delikatny, ale stanowczy - Oleander wiedział, że nie uda mu się samodzielnie oswobodzić palców bez użycia siły. Desmond nie sądził, aby przyjaciel chciał mu odmówić, ale nie mógł poradzić sobie nawet z najbledszym ryzykiem odrzucenia.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Desmond Malfoy (3262), Oleander Crouch (4409)




Wiadomości w tym wątku
[05/08/1972] Czarne Wesele: Strych - Desmond & Oleander - przez Desmond Malfoy - 27.07.2024, 14:27
RE: [05/08/1972] Czarne Wesele: Strych - Desmond & Oleander - przez Oleander Crouch - 28.07.2024, 23:37
RE: [05/08/1972] Czarne Wesele: Strych - Desmond & Oleander - przez Desmond Malfoy - 29.07.2024, 01:12
RE: [05/08/1972] Czarne Wesele: Strych - Desmond & Oleander - przez Oleander Crouch - 29.07.2024, 01:45
RE: [05/08/1972] Czarne Wesele: Strych - Desmond & Oleander - przez Desmond Malfoy - 31.07.2024, 02:05
RE: [05/08/1972] Czarne Wesele: Strych - Desmond & Oleander - przez Oleander Crouch - 04.08.2024, 20:14
RE: [05/08/1972] Czarne Wesele: Strych - Desmond & Oleander - przez Desmond Malfoy - 06.08.2024, 20:10
RE: [05/08/1972] Czarne Wesele: Strych - Desmond & Oleander - przez Oleander Crouch - 13.08.2024, 01:09
RE: [05/08/1972] Czarne Wesele: Strych - Desmond & Oleander - przez Desmond Malfoy - 19.08.2024, 20:51
RE: [05/08/1972] Czarne Wesele: Strych - Desmond & Oleander - przez Oleander Crouch - 09.09.2024, 00:32
RE: [05/08/1972] Czarne Wesele: Strych - Desmond & Oleander - przez Desmond Malfoy - 16.09.2024, 23:46
RE: [05/08/1972] Czarne Wesele: Strych - Desmond & Oleander - przez Oleander Crouch - 22.09.2024, 17:25

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa