19.08.2024, 15:36 ✶
Stoisko Potterów –> Świeczki Mulciberów
– Dziękujemy. Nawzajem – powiedział z uśmiechem do Brenny, gdy już razem z Electrą zapłacili za zakupione perfumy i odebrali od niej zapakowane paczki, ale gdy Longbottom dodała jeszcze tekst o wypadkach, nie mógł się nie powstrzymać, by nie wywrócił oczami i nie westchnąć cicho pod nosem. I oczywiście akurat w tym momencie ktoś, przechodząc obok, go tracił i szybko poszedł dalej, tak że czarodziej nawet nie zdążył zauważyć kto to był, więc tylko rzucił Brennie podejrzliwe spojrzenie, pokręcił głową i ruszył wraz z siostrą w stronę innych straganów. Ciekawe, czy gdyby dzisiaj odmówił modlitwę do Matki w prośbie o opiekę, taki układ zawierałby również pakiet ochrony przed samą Brenną, czy jednak istniały siły, którym nawet sama Bogini Księżyca nie była w stanie sprostać? Może lepiej nie ryzykować, bo jeszcze dojdzie do zachwiania jakiejś równowagi, a tego i tak mieli ostatnio za dużo po Beltane.– No dobrze – powiedział do Electry, gdy znaleźli się już w tłumie – Może chodźmy teraz do świeczek. Chyba raczej nie powinni znowu się tam bić. – Potrzebowali świecy rytualnej, a no co cóż. Stoisko Mulciberów wcześniej nie za bardzo dało mu okazję do spokojnych zakupów w momencie gdy ktoś się bił, ktoś dostawał zawału, ktoś drgawek, ktoś wstrząsu mózgu, a jeszcze inny ktoś przeszkadzał autorom w wykonywaniu ich pracy. Na szczęście teraz nie było tam żadnych afer. Ani świeczek o szczególnych kształtach, więc Basilius jedynie poprosił o rytualną świeczkę, ale zanim jeszcze zapłacił zerknął na Electrę. – Potrzebujesz jeszcze coś stąd?