14.01.2023, 00:34 ✶
- Ładny, ładny, doceniam. - Pochwalił podnóżek. Ale przede wszystkim - jaki wygodny! Myślał, że mu tu jakiś rozpadający się karton przyzwie, a tu masz! Full wypas normalnie! - Jak zrobisz zamek to mi potem skleisz koronę. Jeszcze jej mi brakuje do pełni majestatu. - Tak na zapas jej powiedział, kiedy wstawała po te karty. I zaczęła układać. Hmm, brakowało tu jednak jakichś orzeszków do chrupania, ale ta myśl mu szybko wyfrunęła z głowy. - To JESZCZE nie jest twoja zdenerwowana twarz. - Poprawił równie usłużnie. A tak, był ciekaw, kiedy straci cierpliwość do tych kart. Nie planował jej tym męczyć, ba! Był przekonany, że pierwszy sam cierpliwość straci. O zgrozo, był nieśmiertelny, a brak mu było cierpliwości!
- Podpowiem ci - na dywanie się lepiej układa. Karty się opierają na włosiu z dywanu. - Powiedział całkiem zadowolony z życia, machając sobie bucikiem na lewo i prawo, kiedy tak podziwiał jej pracę. - Zanim ci jeszcze powiedziałem, że wygrałem. - Przyznał się bez bicia. - Ale bez obaw, cna niewiasto, to dopiero początek naszego pięknego wieczoru.
- Podpowiem ci - na dywanie się lepiej układa. Karty się opierają na włosiu z dywanu. - Powiedział całkiem zadowolony z życia, machając sobie bucikiem na lewo i prawo, kiedy tak podziwiał jej pracę. - Zanim ci jeszcze powiedziałem, że wygrałem. - Przyznał się bez bicia. - Ale bez obaw, cna niewiasto, to dopiero początek naszego pięknego wieczoru.
![[Obrazek: klt4M5W.gif]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=klt4M5W.gif)
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.