24.08.2024, 14:39 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.08.2024, 14:40 przez Basilius Prewett.)
Świece Mulciberów -> Stoisko Kowenu
Szybko opuścili stoisko Mulciberów, odnaleźli to należące do kowenu, a Basilius obrzucił nieco krytycznym wzrokiem niektóre ze znajdujących się na stoisku przedmioty, a potem jeszcze szybko zamrugał oczami, gdy dostrzegł napisy na koszulkach. No cóż... Najwyraźniej kowen Whitecroft przyjmował różne ciekawe strategie marketingowe, ale patrząc ze w niektórych miejscach towar wyglądał na przynajmniej nieco wykupiony to chyba działało. Zauważył jednak, że siostra miała nieco inny stosunek do proponowanych tutaj przedmiotów, więc może ktokolwiek postanowił je tutaj sprzedawać wiedział jak przyciągnąć młodszych czarodziejów bliżej Matki.
Zastanowił się przez chwilę, a potem rzeczywiście poprosił o jeden obrazek Matki, ten na którym stała otoczona kwiatami w rozmiarze A4 (większe były według niego przesadą), dobrał jedną zakładkę, te samą która wzięła Electra, nie mając pojęcia, co kierowało jego siostrą w wyborze, akurat tego konkretnego przedstawienia Matki, a potem zawahał się i popatrzył na młodszą Prewett nieco niepewnie.
– Myślisz, że kalendarz by się jej spoobał? – spytał, przyglądając się nieco sceptycznie poszczególnym miesiącom w kalendarzu. Zdecydowanie wykonany był bardzo... porządnie. Zastanawiał się tylko czy ich owdowiała matka, silnie związana z sabatami, doceni wartości estetyczne tego typu podarunków, czy jednak spojrzy na nie zdegustowana. Najgorsze, że chyba znał odpowiedź, a oczami wyobraźni już widział ten kalendarz na honorowym miejscu w jej salonie.