05.09.2024, 20:01 ✶
Icarus złożył dłonie w piramidkę. Dobra, to był czas na zanudzanie swojej dziewczyny polityką. Ale... może mógł tym zmienić jej zdanie? Przekonać ją o tym, że polityka była ciekawym i ultra ważnym tematem.
– Mo, to jest bardzo dobra wiadomość. Pierwszy raz w naszym kraju ministrem może zostać mugolak. Dotychczas czystokrwiści czarodzieje rządzili Ministerstwem i ma to odzwierciedlenie w ich decyzjach. A ktoś z mugolskiej rodziny może zmienić nasze stosunki z niemagicznym światem, poprawić je, zapewnić komunikację i wymianę informacji. Wyobraź sobie wspólne badania naukowe! A może ich technologie będzie można zastosować... no nie wiem, do leczenia smoków.
Mówił jako pasjonata, pełen nadziei i zapału. Ojciec powtarzał mu zawsze, że takie sytuacje miały swoje ciemne i jasne strony, ale euforia spowodowana informacją o Leachu przeważała ponad wszystkim. Może był naiwny... Ale młodzi ludzie nie mogli tacy nie być. Bez takich ludzi świat by się nigdy nie zmieniał.
– Więc tak, to ogromnie ważne. Wszyscy jesteśmy częścią społeczności i decyzje ministrów mają wpływ na każdego z nas. Mogą nam zapewnić tyle nowych możliwości, ale i odebrać bardzo dużo. Nawet biuro ochrony magicznych... – nagle przerwał opowieść, bo Mona spytała go czy jadł.
Trochę wytrąciło go to z równowagi i z koncentracji. Czy jadł? Wziął sobie tosta z tacy, ale nie ruszył go, bo dostrzegł nagłówek.
– Nie... nie było czasu – zająknął się. – Ale w perspektywie tych wydarzeń jest to mało ważne. Jak mogę jeść, kiedy dzieją się w kraju takie rzeczy.
– Mo, to jest bardzo dobra wiadomość. Pierwszy raz w naszym kraju ministrem może zostać mugolak. Dotychczas czystokrwiści czarodzieje rządzili Ministerstwem i ma to odzwierciedlenie w ich decyzjach. A ktoś z mugolskiej rodziny może zmienić nasze stosunki z niemagicznym światem, poprawić je, zapewnić komunikację i wymianę informacji. Wyobraź sobie wspólne badania naukowe! A może ich technologie będzie można zastosować... no nie wiem, do leczenia smoków.
Mówił jako pasjonata, pełen nadziei i zapału. Ojciec powtarzał mu zawsze, że takie sytuacje miały swoje ciemne i jasne strony, ale euforia spowodowana informacją o Leachu przeważała ponad wszystkim. Może był naiwny... Ale młodzi ludzie nie mogli tacy nie być. Bez takich ludzi świat by się nigdy nie zmieniał.
– Więc tak, to ogromnie ważne. Wszyscy jesteśmy częścią społeczności i decyzje ministrów mają wpływ na każdego z nas. Mogą nam zapewnić tyle nowych możliwości, ale i odebrać bardzo dużo. Nawet biuro ochrony magicznych... – nagle przerwał opowieść, bo Mona spytała go czy jadł.
Trochę wytrąciło go to z równowagi i z koncentracji. Czy jadł? Wziął sobie tosta z tacy, ale nie ruszył go, bo dostrzegł nagłówek.
– Nie... nie było czasu – zająknął się. – Ale w perspektywie tych wydarzeń jest to mało ważne. Jak mogę jeść, kiedy dzieją się w kraju takie rzeczy.