06.09.2024, 17:56 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.09.2024, 17:57 przez Basilius Prewett.)
– Ty miałeś się nie ruszać i nic nie mówić – odgryzł się bratu, bo nawet jeśli Icarus był teraz połamany, to i tak zasługiwał na drobne złośliwości za takie komentarze. Miał dziwne wrażenie, że Icarus wykorzystywał czasem każde jego słowo, aby zażartować w ten głupi sposób tak charakterystyczny dla uczniów Hogwartu, czy też Millie Moody.
Skinął jednak głową z pewną ulgą, gdy usłyszał, że żebra Icarusa nie doznały żadnego złamania z przemieszczeniem. Przeżyje dwa dni w łóżku. Najwyraźniej jednak nie uniknął opowiedzenia Electrze o tej historii.
Sam Basilius bardzo chciałby wiedzieć jak do tego doszło, że drobna historyczka magii ich pobiła, ale zdecydowanie nie planował przedstawiać to kuzynce w takim świetle w jakim przedstawił to jego brat.
– To znaczy... Jeśli już chcemy być tak szczegółowi, to dałeś się jej szarpnąć i przewrócić, ja cię tylko broniłem i dostałem, a ona zaczęła cię kopać – powiedział, przymykając jednak na chwilę oczy, bo ból i zmęczenie stawały się coraz mniej przyjemne. Dodatkowo w nosie odczuwał takie dziwne uczucie niestabilności, a zaschnięta krew podrażniała jego skórę. – I nie, nie przeszkadzała mi. Po prostu się darła na całą okolicę, więc wiedziałem, że trzeba coś z tym zrobić. Poza tym... Poza tym byliśmy przygotowani na to, że miała różdżkę. – Bo przecież Icarus powiedział osłaniaj mnie, gdy tylko otworzył te przeklęte drzwi, a on, chociaż nie miał zbyt dużo czasu na reakcję, rzeczywiście wyciągnął różdżkę. – Florence, to naprawdę tylko brzmi gorzej, niż było w rzeczywistości.
Skinął jednak głową z pewną ulgą, gdy usłyszał, że żebra Icarusa nie doznały żadnego złamania z przemieszczeniem. Przeżyje dwa dni w łóżku. Najwyraźniej jednak nie uniknął opowiedzenia Electrze o tej historii.
Sam Basilius bardzo chciałby wiedzieć jak do tego doszło, że drobna historyczka magii ich pobiła, ale zdecydowanie nie planował przedstawiać to kuzynce w takim świetle w jakim przedstawił to jego brat.
– To znaczy... Jeśli już chcemy być tak szczegółowi, to dałeś się jej szarpnąć i przewrócić, ja cię tylko broniłem i dostałem, a ona zaczęła cię kopać – powiedział, przymykając jednak na chwilę oczy, bo ból i zmęczenie stawały się coraz mniej przyjemne. Dodatkowo w nosie odczuwał takie dziwne uczucie niestabilności, a zaschnięta krew podrażniała jego skórę. – I nie, nie przeszkadzała mi. Po prostu się darła na całą okolicę, więc wiedziałem, że trzeba coś z tym zrobić. Poza tym... Poza tym byliśmy przygotowani na to, że miała różdżkę. – Bo przecież Icarus powiedział osłaniaj mnie, gdy tylko otworzył te przeklęte drzwi, a on, chociaż nie miał zbyt dużo czasu na reakcję, rzeczywiście wyciągnął różdżkę. – Florence, to naprawdę tylko brzmi gorzej, niż było w rzeczywistości.