06.09.2024, 21:29 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.03.2025, 11:41 przez Icarus Prewett.)
Wziął głęboki oddech. Rzeczywiście miał inne powody do radości niż sama wizja postępu.
– Mo, jestem pół-krwi. Moja mama była mugolką – ściszył głos, gdy to mówił. Nie chciał, by ktoś poza Moną to usłyszał. Jako jedna... właściwie z kilku osób, znała jego tajemnicę. – Jak inaczej mogę ją poznać niż przez kontakt z jej światem? Chciałbym choć odrobinę dowiedzieć się o tym, kim była, jak żyła... Leach też ma niemagicznych rodziców. Takie osoby jak ja czy mugolaki mogą się z nim bardziej utożsamić. On... reprezentuje poniekąd nasze interesy. I tak, polityka ciągle się zmienia, ale osoby z mugolskim pochodzeniem są w niej coraz bardziej widoczne. Leach przeciera szlaki. Może przyjdzie taki czas, że nikt nie będzie mówił, że takie osoby mają brudną krew i że coś jest z nimi nie tak?
To nie było dla niego łatwe wyznanie, szczególnie to o matce. Nie było nic bardziej osobistego niż stosunek do nieżyjącej matki, której nigdy się nie znało. Icarus w jakiś sposób tęsknił za nią, choć nawet nie wiedział jak wyglądała. Nie znał brzmienia jej głosu, nie miał wspomnień z tego jak go przytulała, gdy przyśnił mu się koszmar ani jak mu robiła herbatę. Była niczym jedna z postaci historycznych, o których się uczył. Przekazywała mu jakieś dziedzictwo. Dlatego tak chętnie zgłębiał mugolską historię, dlatego tak chciał znać tamtą kulturę. Była to jedyna nić kontaktu między nimi.
Rozumiał, że Mona nie do końca mogła się tym tak interesować. Była czarownicą czystej krwi wychowaną w ściśle magicznym środowisku. Ale... miał nadzieję, że zrozumie jego motywację.
– Mo, jestem pół-krwi. Moja mama była mugolką – ściszył głos, gdy to mówił. Nie chciał, by ktoś poza Moną to usłyszał. Jako jedna... właściwie z kilku osób, znała jego tajemnicę. – Jak inaczej mogę ją poznać niż przez kontakt z jej światem? Chciałbym choć odrobinę dowiedzieć się o tym, kim była, jak żyła... Leach też ma niemagicznych rodziców. Takie osoby jak ja czy mugolaki mogą się z nim bardziej utożsamić. On... reprezentuje poniekąd nasze interesy. I tak, polityka ciągle się zmienia, ale osoby z mugolskim pochodzeniem są w niej coraz bardziej widoczne. Leach przeciera szlaki. Może przyjdzie taki czas, że nikt nie będzie mówił, że takie osoby mają brudną krew i że coś jest z nimi nie tak?
To nie było dla niego łatwe wyznanie, szczególnie to o matce. Nie było nic bardziej osobistego niż stosunek do nieżyjącej matki, której nigdy się nie znało. Icarus w jakiś sposób tęsknił za nią, choć nawet nie wiedział jak wyglądała. Nie znał brzmienia jej głosu, nie miał wspomnień z tego jak go przytulała, gdy przyśnił mu się koszmar ani jak mu robiła herbatę. Była niczym jedna z postaci historycznych, o których się uczył. Przekazywała mu jakieś dziedzictwo. Dlatego tak chętnie zgłębiał mugolską historię, dlatego tak chciał znać tamtą kulturę. Była to jedyna nić kontaktu między nimi.
Rozumiał, że Mona nie do końca mogła się tym tak interesować. Była czarownicą czystej krwi wychowaną w ściśle magicznym środowisku. Ale... miał nadzieję, że zrozumie jego motywację.