07.09.2024, 18:13 ✶
Klacz parsknęła z rozbawieniem na słowa swojej nowo poznanej koleżanki.
— Kostki cukru? Szalejesz, moja droga. Ja zauważyłam, że od cukru to mnie tylko tyłek rośnie! — parsknęła, lekko potrząsając grzywą. — Chociaż... może mój wielki zad spodobałby się jakiejś klaczy? — dodała z psotnym błyskiem w oku.
Radość złagodziła dziwaczność tego wszystkiego. Podróż do końskiego spa mogła nie być taka zła, zwłaszcza z taką kompanką u boku. Może to nie będzie koszmar, jak się obawiała. Może nawet czekała je jakaś przygoda!
— Uważaj! — zaśmiała się, choć serce biło jej szybciej. — Nie chcesz przecież, żebym skończyła jako naleśnik, prawda? Chyba dotarłyśmy — szepnęła z ekscytacją, jakby już widziała przed sobą to wymarzone spa. Po chwili dodała plotkarskim tonem: — Ciekawe, co mówią... Słyszysz? Może rozmawiają o tym, jak nas ugłaskać masą cukrowych kostek?
Po chwili można było usłyszeć z zewnątrz, jak ktoś krzyczy:
— Ostrożnie, te dwie mają więcej energii niż reszta stada razem wzięta!
Klacz ledwo powstrzymała się przed śmiechem na głos.
— Ha! A co ty na to? — szepnęła do swojej towarzyszki.
Drzwi do wagonu otworzyły się, a dwie ciekawskie klacze zerknęły na zewnątrz.
— Kostki cukru? Szalejesz, moja droga. Ja zauważyłam, że od cukru to mnie tylko tyłek rośnie! — parsknęła, lekko potrząsając grzywą. — Chociaż... może mój wielki zad spodobałby się jakiejś klaczy? — dodała z psotnym błyskiem w oku.
Radość złagodziła dziwaczność tego wszystkiego. Podróż do końskiego spa mogła nie być taka zła, zwłaszcza z taką kompanką u boku. Może to nie będzie koszmar, jak się obawiała. Może nawet czekała je jakaś przygoda!
— Uważaj! — zaśmiała się, choć serce biło jej szybciej. — Nie chcesz przecież, żebym skończyła jako naleśnik, prawda? Chyba dotarłyśmy — szepnęła z ekscytacją, jakby już widziała przed sobą to wymarzone spa. Po chwili dodała plotkarskim tonem: — Ciekawe, co mówią... Słyszysz? Może rozmawiają o tym, jak nas ugłaskać masą cukrowych kostek?
Po chwili można było usłyszeć z zewnątrz, jak ktoś krzyczy:
— Ostrożnie, te dwie mają więcej energii niż reszta stada razem wzięta!
Klacz ledwo powstrzymała się przed śmiechem na głos.
— Ha! A co ty na to? — szepnęła do swojej towarzyszki.
Drzwi do wagonu otworzyły się, a dwie ciekawskie klacze zerknęły na zewnątrz.