07.09.2024, 19:33 ✶
Nie miał pojęcia, co odpowiedzieć Florence. Wychodziło na to, że z Basiliusem byli debilami do kwadratu. Swoją drogą Florence też zadawała bardzo rozsądne pytania. Jak ta nieznajoma kobieta miała jego adres? Nie pamiętał, żeby... Nagle naszło go olśnienie. To było cholernie głupie.
– Całkiem możliwe, że nasza starsza pani nie była jedyną kobietą w Convivium. I inna, bardzo ładna i inteligentna kobieta dostała ode mnie serwetkę z adresem. I jest też bardzo możliwe, że dzisiejsza atakująca ukradła tę serwetkę tamtej drugiej kobiecie – wyjaśnił Icarus, nie patrząc w oczy Florence. – Dobrze, że Electry tu nie ma. Nie dałaby mi żyć, gdyby się dowiedziała.
Umarłaby ze śmiechu. Icarus wiedział to, dlatego absolutnie nie miał zamiaru mówić o tym wszystkim siostrze. Miał nadzieję, że Basil też nie piśnie słówka. Może to była prawda, że dawali Electrze zły przykład. A przynajmniej Icarus. Choć w tej sytuacji Basil wcale nie był tym rozsądnym.
– Przepraszam. Mogłem być konformistą i przyznać rację tej dyletantce. Albo mógłbym też nie dzielić się moim adresem z nowo poznanymi osobami. Obiecuję, że to się nie powtórzy – położył rękę na sercu. Przynajmniej na tyle, ile był w stanie.
– Całkiem możliwe, że nasza starsza pani nie była jedyną kobietą w Convivium. I inna, bardzo ładna i inteligentna kobieta dostała ode mnie serwetkę z adresem. I jest też bardzo możliwe, że dzisiejsza atakująca ukradła tę serwetkę tamtej drugiej kobiecie – wyjaśnił Icarus, nie patrząc w oczy Florence. – Dobrze, że Electry tu nie ma. Nie dałaby mi żyć, gdyby się dowiedziała.
Umarłaby ze śmiechu. Icarus wiedział to, dlatego absolutnie nie miał zamiaru mówić o tym wszystkim siostrze. Miał nadzieję, że Basil też nie piśnie słówka. Może to była prawda, że dawali Electrze zły przykład. A przynajmniej Icarus. Choć w tej sytuacji Basil wcale nie był tym rozsądnym.
– Przepraszam. Mogłem być konformistą i przyznać rację tej dyletantce. Albo mógłbym też nie dzielić się moim adresem z nowo poznanymi osobami. Obiecuję, że to się nie powtórzy – położył rękę na sercu. Przynajmniej na tyle, ile był w stanie.