• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 … 11 Dalej »
[02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine

[02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#17
08.09.2024, 13:36  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.09.2024, 13:43 przez Anthony Shafiq.)  
Anthony Shafiq był bardzo dumnym mężczyzną. Co prawda poszedł ścieżką wyznaczoną przez jego ojca, niosąc cały bagaż wiedzy narzuconej mu przez jego ojca, ale od pierwszych kroków poza Hogwartem walczył o swoją niezależność. O własne kontakty, o własne znajomości, o swoją sieć powiązać, swoje zasoby finansowe i nade wszystko swoją przestrzeń do życia i podejmowania decyzji.

Życie było więzieniem, a on zrobił wszystko, by jego klatka była złota i wygodna.

Cała słabość do Lorien Prewett, którą miał od niemal pierwszego spotkania - ach te ptasie przyruchy - wynikała nie tyle z faktu, że przypominała mu jego zmarłą żonę. Z oczywistych względów obawiał się tego najmocniej, choć gdyby raz porozmawiałby o tym z Morpheusem, przyjaciel sprawnie wypunktowałby mu błędy poznawcze, które sprzyjały temu osądowi. Anthony nie kochał w Lorien tego jak była podobna do Edith. Anthony kochał to, jak była podobna do niego samego.

Delikatna postać kobieca, która wstała, która strzepnęła aurę intymności, jaką udało im się osiągnąć od progu gabinetu, była na wskroś wysycona dumą. Brak akcentu, salonowa kokieteria... obrażali się tym na wzajem w sposób, który byłby dla zewnętrznego obserwatora niezauważalny. Miał w pamięci jej syk, gdy objął ją dzień wcześniej na targu, miał w pamięci, że i wtedy sięgnęła do baśni, które rozumiał choć kto wie, może rozumiał je opatrznie. Baśni, a potem pustosłowia, opowieści o niczym, które wypalały ofiarowane im przez los sekundy, jak opadająca iskra na dotknięte suszą pole trawy.

On też był dumny. On też był obrażony za to, że zniknęła na tyle miesięcy. Był śmiertelnie obrażony za to, że odrzucając jego ofertę, wpadła w ramiona jednego z braci Mulciberów. I jeszcze, żeby to był Richard, którego Anthony szanował za hart ducha i toż samo co jego dążenie do niezależności... Ale czyż dumna sroka nie mogła - pomimo swojej wyraźnej prośby - poczuć się obrażona, za ormiańską opowieść o tym jak serce Anthony'ego rozkwitło, gdy jej deptane każdego dnia zmuszane było do zajmowania się cudzą rodziną tak mocno nieprzystającą do jej standardów?

I mogliby tak trwać w impasie wzajemnej dumy i uprzedzeń. Być może mężczyzna pozbawiony ciepła drugiej szansy, którą otrzymał ledwie kilka dni temu, nie wstałby i nie podążył za nią, gnany impulsem zrozumienia faktu, że popełnił błąd. Kolejnego błędu.

Nie mógł prosić. Nie mógł błagać. Nie mógł kazać.

Mógł być. Mógł zadbać, żeby do tego małego ciasnego łba pokrytego pięknymi lśniącymi włosami dotarło, że jest - również dla niej. Sam nienawidził pomocy, nienawidził litości, nienawidził cackania się z nim. Ale lgnął do ciepła jak przystało na zimnokrwistego gada, jeśli tylko uwierzył, jeśli tylko dał sobie przestrzeń na to by wierzyć.

–Przepraszam Cię.–  miękki głos w szczerości zadrgał mu na moment, gdy stanął przed nią, wyciągając do niej obie ręce, chcąc ująć jej dłonie nie w przypadkowym geście, nie korzystając z rozmiarów indyjskiego stoliczka, a w pełni wolitywnie, szukając kontaktu drugiego ciała, oferując swoje, gdy gubili się w słowach. –Mia cara, mia dolce carissima Lorien... Wybacz mi, że nie wiem co mam robić. Jeśli mi nie powiesz lub nie pokażesz, będę ciskał w ciebie srebrem do białego rana – spróbował zażartować, zaraz jednak spoważniał. – Kto przyjaciela znalazł, ten skarb znalazł, zaklinam, nie zamykaj przede mną swej skrzyni. Nie widzieliśmy się tyle miesięcy, czuję że coś się zmieniło. Rozumiem, jeśli nie chcesz... jeśli nie zechcesz mi powiedzieć, bo którykolwiek język byś wybrała, i tak bym...wiesz... zrozumiał. Ale mogę pomóc Ci to nieść. Jestem tu. Dla Ciebie. – To mówiąc delikatnie rozchylił ramiona z zamiarem objęcia jej, tym razem jednak zatrzymał się w połowie drogi, szukając jej oczu i przyzwolenia –Ti dispiacerebbe?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (5141), Lorien Mulciber (5454)




Wiadomości w tym wątku
[02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine - przez Anthony Shafiq - 03.07.2024, 18:50
RE: [02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine - przez Lorien Mulciber - 09.07.2024, 20:55
RE: [02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine - przez Anthony Shafiq - 15.07.2024, 21:47
RE: [02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine - przez Lorien Mulciber - 19.07.2024, 08:23
RE: [02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine - przez Anthony Shafiq - 22.07.2024, 14:12
RE: [02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine - przez Lorien Mulciber - 25.07.2024, 00:24
RE: [02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine - przez Anthony Shafiq - 29.07.2024, 10:48
RE: [02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine - przez Lorien Mulciber - 01.08.2024, 16:50
RE: [02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine - przez Anthony Shafiq - 01.08.2024, 18:21
RE: [02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine - przez Lorien Mulciber - 01.08.2024, 22:53
RE: [02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine - przez Anthony Shafiq - 03.08.2024, 14:19
RE: [02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine - przez Lorien Mulciber - 09.08.2024, 17:57
RE: [02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine - przez Anthony Shafiq - 13.08.2024, 22:31
RE: [02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine - przez Lorien Mulciber - 30.08.2024, 09:30
RE: [02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine - przez Anthony Shafiq - 01.09.2024, 22:43
RE: [02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine - przez Lorien Mulciber - 06.09.2024, 17:01
RE: [02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine - przez Anthony Shafiq - 08.09.2024, 13:36
RE: [02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine - przez Lorien Mulciber - 16.09.2024, 20:39

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa