11.09.2024, 18:53 ✶
06.08.1972, Londyn, Maida Vale
Mon Cher Papa,
zgaduję, że plotka o rzekomym ślubie Loretty dobiegła Twoich uszu, więc pozwól, iż nie będę owijał w bawełnę. Od razu zaznaczam, że dowiedziałem się o tym w tym samym momencie co większość, a Loretta nigdy nic mi wcześniej o tym nie wspominała. Właściwie to ostatnimi czasy doszło między nami do poróżnienia, jeszcze od czasu Baltane, a apogeum nastąpiło w noc po moim pojedynku z Nottem. Już wtedy starałem się przemówić do jej rozsądku, bowiem ta "bohema" w postaci Alexandra oraz Diany Mulciber, którą się otaczała, sprowadzała ją wyłącznie na złą ścieżkę. Jeśli nie wiesz, to śpieszę z wyjaśnieniem. Ta dwójka to najgorsza ludzka padlina jaką w życiu mógłbyś zobaczyć. Nie wiem kto przy ich personaliach mógł napisać "czystokrywiści", ale musiał być bardziej naszprycowywany od nich samych. To kompletny rozkład godności, a swoją moralną gangreną bryzgają na wszystko i wszystkich wokół. To wstyd, by Twoja córka, a moja bliźniaczka prowadziła się pod ramię z kimś tak odrażającym. Ja nie potrafiłem przywrócić jej do porządku, być może Tobie ojcze by się udało. Nie chcę niczego sugerować, ale być może infamia to i tak najlepsze metoda wychowawcza na jaką zasługuje Loretta. Oczywiście zrobisz jak uważasz, po prostu proszę miej moje słowa na uwadze.
już niedługo wszystkim nam będzie żyło się lepiej, ręczę za to osobiście,
Twój syn, Louvain
List do Anthony Lestranga nadszedł przed południem, następnego dnia po weselu Blacków.