16.01.2023, 00:22 ✶
- 26 października. - Opuścił ręce. - A co? - Nie, na to, że pomyślała o kupnie aparatu nie wpadł. Sam nawet nie wpadł, że aparat jest w jego życiu potrzebny. Robiłby zdjęcia? Hmm… Chyba tak. Próbowałby uwiecznić niektóre chwile, ludzi. Dodawałby fotografie do swojego dziennika - bo prowadził takowy. Ale może wyciągałby je, nim te dzienniki by palił. Albo założyłby osobny i tam je opisywał - to brzmiało bardziej jak plan. I może faktycznie od takich pytań powinno się zaczynać. Normalnych w rozumieniu powszechnym - kiedy masz urodziny, w co się lubisz ubierać, albo no… nie wiem, czy lubisz koty. Jemu to się wydawało całkiem normalne. Zapytanie o to ulubione danie.
- Eliksir z babeczek? No nie wiem. Nie jestem przekonany. - Oparł się wygodnie, siedząc sobie na tym blacie, niewzruszon jej nerwowym przestępywaniem na kolejną nogę. Co, myślała, że będzie tak łatwo? HA! Ale w zasadzie spodziewał się, że nigdy pewnie nie gotowała. Tego się nie robiło w domach czystej krwi - po prostu. Chyba że ktoś miał konkretnie hobby, pasje z tym związaną, a to były nieliczne i rzadkie przypadki. - To dzisiaj sobie popieczesz. Może ci Strzałka pomóc. Ona nie gotuje? - Ponieważ zakładał, że Tori nie gotowała, to i przewidywał pomoce różnego rodzaju, żeby sobie z tym problemem poradziła. Sam się kompletnie na gotowaniu nie znał. Wiedział, że do ciasta dodają mąkę, no zawsze coś, nie? Do babeczek pewnie też w takim razie.
- Eliksir z babeczek? No nie wiem. Nie jestem przekonany. - Oparł się wygodnie, siedząc sobie na tym blacie, niewzruszon jej nerwowym przestępywaniem na kolejną nogę. Co, myślała, że będzie tak łatwo? HA! Ale w zasadzie spodziewał się, że nigdy pewnie nie gotowała. Tego się nie robiło w domach czystej krwi - po prostu. Chyba że ktoś miał konkretnie hobby, pasje z tym związaną, a to były nieliczne i rzadkie przypadki. - To dzisiaj sobie popieczesz. Może ci Strzałka pomóc. Ona nie gotuje? - Ponieważ zakładał, że Tori nie gotowała, to i przewidywał pomoce różnego rodzaju, żeby sobie z tym problemem poradziła. Sam się kompletnie na gotowaniu nie znał. Wiedział, że do ciasta dodają mąkę, no zawsze coś, nie? Do babeczek pewnie też w takim razie.
![[Obrazek: klt4M5W.gif]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=klt4M5W.gif)
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.