• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear

[15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear
Czarny Kot
Let me check my
-Giveashitometer-.
Nope, nothing.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.

Sauriel Rookwood
#4
15.09.2024, 13:39  ✶  

Może jeśli nie wiedziałeś, na co patrzeć, to dało się przegapić, że Astaroth Yaxley był trupem. Albo jak byłeś ślepy. W jakimś pomieszaniu zmysłów, gdzie twoje oczy nie funkcjonują jak należy i jebiesz się, co jest białe, a co czarne. Zawodzi też twój insynkt, który właśnie nie nadaje na tych falach "drapieżnik". Słodką miał buźkę - nie taką szczenięcą jak tamten staruch, co chciał grać na gitarze, ale nadal całkiem uroczą. Szkoda tylko, że skórę miał szarą i wydawała się stworzona z pergaminu. Może powinien polecić mu wizytację u Potterów, żeby poprawili mu trochę wygląd? Żeby wyglądał minimalnie bardziej jak człowiek, nie jak chodząca Śmierć?

- No siadaj, siadaj. Rozgość się. - Słowa "rozgość się" były uwarunkowane jakimś przyczajonym w tle tonem, który nie był groźbą, nie był negatywem. Czy to barwa żartu? Może jednak negatywu - sarkazmu, albo ironii? Sauriel nie był fanem zapraszania ludzi do swojej jamy, wolał, kiedy pozostawała ona nieskażona wspomnieniami ludzi zewsząd. Ale gdzie miał rozmawiać z nowym wampirem o wampiryzmie? W ogródku? Nad Tamizą? Może w kawiarence Nory? Nie, nie było takiego miejsca, które dawałoby większy komfort niż przestrzeń potencjalnie odseparowana od świata. Dla Astarotha pewnie bardziej komfortowo byłoby we własnym domu, ale Sauriel aż tak miły nie był. W końcu to Yaxley czegoś od niego chciał, więc po jego stronie było pofatygowanie się.

Złapał butelkę przesuniętą w jego kierunku i to on usłużnie nalał. Nie oczekiwał tego po swoim gościu, w żadnym wypadku. Zadowolenie wypisane było w tym leniwym, kocim uśmiechu, kiedy mógł otworzyć korek po spojrzeniu na etykietę i przyjrzeniu się kolorowi trunku. Nie był znawcą. Nie był koneserem. Po prostu lubił się napić. Aż w nadmiarze i aż za często, ale nie było chętnych do skazywania go za to. Jedną szklankę przesunął w kierunku gościa, a sam rozsiadł się z powrotem wygodnie na kanapie. Dostał swoją kocimiętkę, teraz mogli rozmawiać na poziomie.

- Wystarczająco dłużej od ciebie. - Odparł lakonicznie i siorbnął sobie łyczka tego bursztynu. Chciałabym napisać, że przy tym spojrzał niewinnie na Astarotha, ale niewinność była ostatnim słowem, jakim można było opisać czarnowłosego. Więc było to spojrzenie jak na niewinny żarcik, jaki sobie zrobił. W końcu to Astaroth przychodził do niego z problemem tego, że nie radzi sobie ze swoją naturą i nie wie, czego się spodziewać po sobie samym. - Jasne, że mogę się tym upić. - Wziął głębszy łyk i pochylił się, żeby jednak podnieść jeszcze na moment różdżkę i wyczarować kostkę lodu do swojej szklanki. Tak. Tak będzie idealnie. - Trucizny działają na nas tak samo, jak na ludzi. A to - zamachał szklanką przy swojej twarzy - jest jedna z trucizn. - Zdawał sobie sprawę, że istniały różne magiczne cuda i dziwy przekazywane przez krew, ale to już inna bajka. - Jeśli nie możesz upić się zwykłą whiskey to spróbuj przez eliksiry. Albo czyjąś krew.



[Obrazek: klt4M5W.gif]
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astaroth Yaxley (2547), Sauriel Rookwood (2967)




Wiadomości w tym wątku
[15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear - przez Astaroth Yaxley - 12.09.2024, 19:39
RE: [15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear - przez Sauriel Rookwood - 13.09.2024, 18:50
RE: [15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear - przez Astaroth Yaxley - 14.09.2024, 17:10
RE: [15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear - przez Sauriel Rookwood - 15.09.2024, 13:39
RE: [15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear - przez Astaroth Yaxley - 15.09.2024, 18:04
RE: [15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear - przez Sauriel Rookwood - 17.09.2024, 23:35
RE: [15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear - przez Astaroth Yaxley - 22.09.2024, 17:17
RE: [15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear - przez Sauriel Rookwood - 25.09.2024, 18:08
RE: [15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear - przez Astaroth Yaxley - 28.09.2024, 21:57
RE: [15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear - przez Sauriel Rookwood - 01.10.2024, 20:40
RE: [15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear - przez Astaroth Yaxley - 26.10.2024, 20:57
RE: [15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear - przez Sauriel Rookwood - 04.11.2024, 20:52

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa