Na całe szczęście mężczyzna nie protestował. Udało się jej go więc wyciągnąć nad taflę wody bez jakichś dodatkowych komplikacji. Była zadowolona, w końcu może akurat uratowała komuś życie, nie miała pojęcia, jakie był intencje mężczyzny. Zaczęło ją to trochę bardziej zastanawiać w momencie, w którym doszło do niej, że go zna, że to Castiel, którego jej rodzice zatrudnili, aby pomógł jej radzić sobie z klątwą. Castiel, który wydawał jej się zawsze być ostoją spokoju, do tego posiadał taką ogromną wiedzę, nie sądziła, że mógłby chcieć targnąć się na swoje życie, przynajmniej na tyle ile go znała. Wydawał się być taki ułożony... Jak widać, pozory mogą mylić.
- Tak to ja, pewnie się nie spodziewałeś, że spotkasz tu mnie...- Ona nie miała żadnych uprzedzeń do zbiorników wodnych, może do końca nie panowała nad swoją klątwą, jednak lubiła pływać, może nie w kwietniu, w końcu woda nie należała jeszcze do najprzyjemniejszych, jednak latem nie miała z tym najmniejszego problemu.
- Taka ucieczka się nie sprawdzi, to działa tylko na chwilę.- Rzekła do niego starając się utrzymać w jednym miejscu. - Chyba do reszty zwariowałeś, jak mogło Ci przyjść coś takiego na myśl?- Podniosła głos, nie podobało jej się, że w ogóle mógł dopuścić do siebie coś takiego, zastanawiać się nad śmiercią? Samobójstwem, no chyba do reszty zwariował. Pierwszy raz widziała go w takim dziwnym stanie. - Chodźmy na ląd, nieprzyjemnie tu jest, a wydaje mi się, że mamy do pogadania.- Nie dało się nie zauważyć, że Heath nie przyjmie odmowy. Ruszyła w stronę brzegu, usta miała już sine i powoli zaczynała się trząść z zimna, musiała jak najszybciej wydostać się na ląd. Nie zamierzała się rozchorować przez tą nie do końca zaplanowaną kąpiel.
Wood dopłynęła do brzegu po czym wyszła z jeziora. Sięgnęła po swoją różdżkę, aby rzucić na siebie zaklęcie osuszające, nie wyobrażała sobie stać na tym zimnie mokra, machnęła różdżką i rzuciła na siebie zaklęcie. Udało jej się osuszyć. - Jestem w stanie, jak widać, jednak zastanawia mnie coś innego, to nie o mnie będziemy dzisiaj rozmawiać.- Jej przypadłość nie była tego dnia najistotniejsza. - Co się z Tobą dzieje?- Chyba najłatwiej jest zapytać wprost.