21.09.2024, 16:38 ✶
– Jak widać, nawet smocze sprawy wymagają stosowania ekonomii – podsumował smoczą tyradę Mony.
To był piękny zimowy dzień. Na ziemi leżała dość gruba warstwa śniegu, a jednocześnie dziedziniec i drogi w Hogsmeade były odpowiednio odśnieżone. Nawet gryzący mróz łagodziło odrobinę świecące jasno słońce. Wyjazd do miasteczka też zapowiadał się wspaniale. Można było napić się kremowego piwa, który w przeciwieństwie do tego zwyczajnego, doskonale smakowało na ciepło. Dodawano jeszcze do niego goździki i cynamon, przez co napój był jeszcze bardziej zimowy.
– Mój brat ma egzaminy, nas też to czeka za rok. Choć wolę w ogóle o tym nie myśleć – odparł, po czym przeniósł spojrzenie na biednego Basila, który widocznie chciał zrobić sobie choć króciutką przerwę od nauki..To była idealna okazja, żeby się troszkę podroczyć. – Nie wiem, czy możemy sobie pozwolić na takie rozrywki. Księgi będą płakać, że Basil je zostawił. Czy da radę złamać ich papierowe serca?
Po chwili jednak roześmiał się. Basil musiał naprawdę troszkę wyluzować. A mówił to Icarus, który uczył się zdecydowanie ponad to, czego od niego w Hogwarcie wymagano. Cóż, Basil miał egzaminy, lecz nie mógł się wykończyć zanim w ogóle się zaczną.
– Przecież wiesz, że ja herbacie nie odmówię. I jak Mona też idzie, muszę wam towarzyszyć. Nie chcę się samotnie błąkać po Hogsmeade.
To był piękny zimowy dzień. Na ziemi leżała dość gruba warstwa śniegu, a jednocześnie dziedziniec i drogi w Hogsmeade były odpowiednio odśnieżone. Nawet gryzący mróz łagodziło odrobinę świecące jasno słońce. Wyjazd do miasteczka też zapowiadał się wspaniale. Można było napić się kremowego piwa, który w przeciwieństwie do tego zwyczajnego, doskonale smakowało na ciepło. Dodawano jeszcze do niego goździki i cynamon, przez co napój był jeszcze bardziej zimowy.
– Mój brat ma egzaminy, nas też to czeka za rok. Choć wolę w ogóle o tym nie myśleć – odparł, po czym przeniósł spojrzenie na biednego Basila, który widocznie chciał zrobić sobie choć króciutką przerwę od nauki..To była idealna okazja, żeby się troszkę podroczyć. – Nie wiem, czy możemy sobie pozwolić na takie rozrywki. Księgi będą płakać, że Basil je zostawił. Czy da radę złamać ich papierowe serca?
Po chwili jednak roześmiał się. Basil musiał naprawdę troszkę wyluzować. A mówił to Icarus, który uczył się zdecydowanie ponad to, czego od niego w Hogwarcie wymagano. Cóż, Basil miał egzaminy, lecz nie mógł się wykończyć zanim w ogóle się zaczną.
– Przecież wiesz, że ja herbacie nie odmówię. I jak Mona też idzie, muszę wam towarzyszyć. Nie chcę się samotnie błąkać po Hogsmeade.