• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 … 11 Dalej »
[07.08.72] Bóg napisał krótki wstęp, ludzi szanuj k***y tęp

[07.08.72] Bóg napisał krótki wstęp, ludzi szanuj k***y tęp
evil twink
i ain't got no type
bad witches
is the thing that I like
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Asystent sędziny
Zimna cera i jeszcze chłodniejsze spojrzenie. Kruczoczarne włosy i onyksowe tęczówki bardzo wyraźnie kontrastują ze skórą bladą jak kreda. Buta oraz wyższość wylewa się z każdego gestu i słowa. Mierzy 187 centymetrów o szczupłej sylwetce, która coś jeszcze pamięta ze sportowych czasów. W godzinach pracy zawsze ubrany elegancko, zaczesany, a swoje tatuaże ukrywa pod zaklęciami transmutacji. Po godzinach najczęściej nosi się w skórzanych kurtkach i ciężkich butach.

Louvain Lestrange
#3
24.09.2024, 21:58  ✶  

Sam mógłby podpisać się pod każdym zdaniem Scylli, które krążyło jej w myślach i to obiema rękami naraz. Z tym, że on nigdy nie musiał obawiać się szykan ze strony mugolaków, a wręcz przeciwnie. Z każdym kolejnym latem i z każdą kolejną skończoną klasą, starał się tylko jak mógł być zmorą i postrachem dla kolejnych roczników tych parszywców. Pokraczna hańba w ludzkiej skorupie na dorobku kulturowym magicznej społeczności. Nie miał najmniejszych skrupułów, by znęcać się w poniżających zagrywkach nad pierwszakami, samemu będąc bliżej zakończenia nauki. Ci starsi, zwłaszcza gryfoni czasem stawiali opór i właściwie z rzadka pozwalali się złamać, niezbyt skorzy do obdarowania Louvaina swoim płaczem i prośbami o zaprzestania złośliwości.

Niemniej jednak szkolne lata wspominał pod tym względem z łezką nostalgii w kąciku oczu. Wtedy czarodziej jakoś mniej musiał obawiać się konsekwencjami, a wybryki ze szkolnych korytarzy częściej uchodziły na sucho, niż w dorosłym życiu. Szczególnie w obecnych czasach, a już zwłaszcza po tegorocznym Baltane należało uważać w czyjej obecności mówiło się najszczerszą, ale niewygodną dla wrażliwych uszu prawdę na temat mugolackiej lubieżności.

Dlatego Lou kiedy już wyczuł okazję do swojego ulubionego typu konfliktu, czyli na tle ideologicznym, zamierzał wejść w to po całości. Nie żeby miał jakieś specjalną potrzebę szlachetnych zachowań wobec panienki Greybeck, nawet jeśli nie była mu znowu tak obca, po prostu poczuł zew afery. Jaranie się Vakelstwem to straszny obciach, więc nawet w swojej wibracji uroczej i powściągliwej panienki, była dla niego w pewnym stopniu odpychająca. No i umówmy się, straszny z niej dziwoląg, ale to już nie od wczoraj. Jeśli sięgnąłby pamięcią, to pewnie z tego tytułu w Hogwarcie, też zaczepiał ją. No i raczej w niemiłym tonie.

No ale kiedy to było i kto by to rozpamiętywał? No na pewno nie Louvain. Nie teraz kiedy jego uszom dobiegła całkiem przyjemna melodia z jej ust. Nie posądzałby ją o tak bardzo rozsądne postulaty, ale ku jego zaskoczeniu było to bardzo zgodne z tym co osobiście myślał. Dlatego jak na rasowego oportunistę przystało, zwęszył okazję nosem. Osaczona i zaszczuta, z aż nadto widocznym przejęciem na twarzy. Nie umknął mu ani gest kopnięcia kostki cukru w stronę dziada, ani błagalne spojrzenie które na nim zawiesiła. Z jej mowy ciała można było wyczytać sporo, zdecydowanie wystarczająco żeby pobawić się w śmierciożerczego rycerzyka.

Najpierw zgrabnym ruchem odgrodził staruszkowi drogę od Scylli, zasłaniając ją własną posturą, niczym bodyguard którym nigdy nie był i nigdy nie zamierzał, ale cóż. Okazja czyni Naśladowcę. Odepchnął go oburącz, mocno. Na tyle mocno, że zapomniał, że to wciąż pieprzony dziadyga, słabszy i bardziej chwiejny. Dlatego kiedy zobaczył jak "pan obrońca szlamowatych" zaraz ma stracić równowagę, chwycił go za te jego siwą i długą brodę, zapobiegając bolesnemu upadkowi. Jeszcze tego by brakowało, by przypadkowo roztrzaskał sobie ten zatruty łeb, a winą obarczyliby Louvaina. Pięknie zaskrzypiał z bólu, co mimowolnie wywołało złowrogi uśmieszek na twarzy Lestranga.

- Ajajaj, tyle lat, a rozumu brak... - rzucił szyderczo, kręcą głową na boki ewidentnie zniesmaczony tym w jak szybko znalazł się agresor w tej żałosnej pozycji. Potrząsnął jeszcze kilka razy, szarpiąc za te jego białą brodę, by ten mógł jeszcze bardziej żałośnie pojękiwać. - Słaby i głupi, zresztą jak każda szlama. - rzucił. Przyciągnął go w końcu, żeby spojrzeć mu w oczy. I tak jak obstawiał, w tych starych oczach w miejsce chwilowej zuchwałości pojawił się paraliżujący strach o własne bezpieczeństwo. Mocni to byli tylko w gębie, ale kiedy przychodziło do przemawiania w języku przemocy, szybko miękli jak stare frytki do śmierdzącej ryby. Chwycił go za kołnierz i wyprostował mu go, przyklepując kilka razy do jego szaty. Podobnie zrobił z jego mycką, czy czymkolwiek zakrywał swoje pomarszczone zakola. - Pan starszy chciałby teraz przeprosić za swoje zachowanie, mam rację? - odwrócił się w stronę Scylii. Jego dłonie dalej spoczywały na głowie starca i widząc jak nawet nie ma odwagi oderwać wzroku od bruku, obrócił mu twarz szarpnięciem tak, by panienka Greyback mogła również zobaczyć wylewający się strach z jego oczu. Chciał oddać jej trochę pewności siebie z której została brutalnie ograbiona, a może nawet podzielić się kawałkiem brawury, który potrafił z siebie wydobyć w takich sytuacjach. Przecież nic tak nie budowało, jak zemsta. Zemsta na wroga, z bogiem, lub pomimo boga.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Louvain Lestrange (3883), Scylla Greyback (3248)




Wiadomości w tym wątku
[07.08.72] Bóg napisał krótki wstęp, ludzi szanuj k***y tęp - przez Louvain Lestrange - 12.09.2024, 22:00
RE: [07.08.72] Bóg napisał krótki wstęp, ludzi szanuj k***y tęp - przez Scylla Greyback - 14.09.2024, 02:05
RE: [07.08.72] Bóg napisał krótki wstęp, ludzi szanuj k***y tęp - przez Louvain Lestrange - 24.09.2024, 21:58
RE: [07.08.72] Bóg napisał krótki wstęp, ludzi szanuj k***y tęp - przez Scylla Greyback - 29.09.2024, 00:58
RE: [07.08.72] Bóg napisał krótki wstęp, ludzi szanuj k***y tęp - przez Louvain Lestrange - 29.09.2024, 19:07
RE: [07.08.72] Bóg napisał krótki wstęp, ludzi szanuj k***y tęp - przez Scylla Greyback - 03.10.2024, 23:34
RE: [07.08.72] Bóg napisał krótki wstęp, ludzi szanuj k***y tęp - przez Louvain Lestrange - 07.10.2024, 23:58
RE: [07.08.72] Bóg napisał krótki wstęp, ludzi szanuj k***y tęp - przez Scylla Greyback - 11.10.2024, 23:02
RE: [07.08.72] Bóg napisał krótki wstęp, ludzi szanuj k***y tęp - przez Louvain Lestrange - 12.10.2024, 01:08
RE: [07.08.72] Bóg napisał krótki wstęp, ludzi szanuj k***y tęp - przez Scylla Greyback - 14.10.2024, 23:15
RE: [07.08.72] Bóg napisał krótki wstęp, ludzi szanuj k***y tęp - przez Louvain Lestrange - 17.10.2024, 21:22

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa