Drogi Thomasie,
Wyzwałbym Cię na pojedynek, aby dowieść mojej sprawności fizycznej, ale obawiam się, że coś by mi w krzyżu strzeliło albo dostałbym lumbago od samego patrzenia. Kominek i wino to przyjemne spędzanie czasu, zwłaszcza w odpowiednim towarzystwie. Nie kończ jak ja, sam jak palec, znajdź sobie miłą dziewczynę do siedzenia przy kominku na starość. Wracając jednak do meritum.
Obchodź się z nim w miarę ostrożnie, bowiem ma wartość sentymentalną dla mnie. Jeśli będzie istniało ryzyko uszkodzenia, lepiej zakup inny na ten rozmiar, wpłaciłem do Twojej skrzynki odpowiednią sumę, jakby było za mało, pisz, dopłacę różnicę. Preferuję walkę rapierem z koszem obłękowym. Ostateczna cena nie gra roli, prześlij po prostu rachunek do mojego rachmistrza.
Bądź bezpieczny, niechaj gwiazdy lśnią jasno nad Tobą