04.10.2024, 21:03 ✶
Słodkości Nory
Ileż można było się kręcić przy jednym stoisku? Zwłaszcza, że wszystko zdawało się już powoli zamykać. Nawet przez moment zastanawiała się czy nie pomóc pasierbicy się zbierać (jakoś miała przeczucie, że szwagier będzie absolutnie nieprzydatny).
Poradzi sobie.- Upomniała się w myślach, obierając z Lyssą kierunek w stronę słodkości. Już i tak wystarczająco młode Mulcibery dzisiaj namierzały. Nie ma co kusić losu i tam ponownie zaglądać. Po co się denerwować.
Z ulgą przyjęła zmianę tematu na opowieści o Paryżu. Francja była tak przepięknym miejscem…
W końcu dotarły i do Nory.
Ostatni przystanek. Ostatnia kawa zakupiona i wypita późnym wieczorem w imię zasady „nigdy nie jest za późno na kofeinę, a każdy kto twierdzi inaczej ma źle ustawiony zegar biologiczny.” Na espresso zawsze była odpowiednia pora, okazja i miejsce. Pomarudziła trochę nad temperaturą i kwasowością, ale cóż - takie jej prawo nadane przez włoskie korzenie!
Lorien zdążyła już zapomnieć o opowieściach, o pierścionku uparcie tkwiącym na palcu. Rodzinie, którą powinna się może nieco bardziej zainteresować. Poczuła lekki wyrzut sumienia, że pozwoliła Robertowi wrócić samemu.
Nie. Nie miał prawa jej tak potraktować.
Chciała tylko mu pomóc.
- Zbierajmy się już.- Westchnęła tylko cicho, odstawiając do posprzątania obsłudze pusty kubeczek i opatulając ramiona nieco ciaśniej czerwoną chustą. Kiedy minął ten wieczór? Kolejny z tak z prędko uciekającego lata.
Lorien czuła jak słodko-gorzki czas przepływa jej między palcami. Jak wiele jeszcze ich zostało? Czy jakiekolwiek jeszcze im (jej) zostały? Przez moment wpatrywała się w Anthony’ego jakby chciała coś jeszcze dodać, ale ostatecznie ograniczyła się do krótkiego pożegnania. I przypomnienia, że się jutro widzą.
Jutro.
Jutro czekała ich poważniejsza rozmowa niż oboje mogli to sobie wyobrażać, ale dziś jeszcze mogli żyć w błogiej nieświadomości.
Zaproponowała jeszcze Lyssie odprowadzenie do domu. I tak miała po drodze, więc mogły sobie dokończyć rozmowę o pięknie Francji.
A potem po prostu opuścili kiermasz.
Dla Lyssy, Lorien, Anthony'ego i Jonathana
Postacie opuszczają sesję