• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 … 16 Dalej »
[listopad 1970] Our doomsday is calling | Lorien & Woody

[listopad 1970] Our doomsday is calling | Lorien & Woody
a guy who knows a guy
Ojciec Wirgiliusz uczył dzieci swoje,
a miał ich wszystkich sto dwadzieścia troje
wiek
51
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
przedsiębiorczy właściciel pubu "Rejwach"
Niemal zawsze towarzyszy mu nakrycie głowy: któryś z jego kapeluszy. Zmysł modowy ma raczej mierny i kiczowaty, ale lubi eksperymenty. Widać w jego kreacjach silną inspirację retro westernami, twoim starym na rybach ze szwagrem, ale też mugolską modą lat 70. Nie da się ukryć, że przekroczył pięćdziesiątkę, więc nie próbuje udawać, że tak nie jest. Ma charakterystyczną przerwę między jedynkami, niebieskie oczy, 186 centymetrów wzrostu i barczystą sylwetkę. Zarost na ogół maksymalnie kilkudniowy, choć zdarza się, że zapuści okresowo jasną brodę przetykaną siwymi włosami. Włosów na głowie od lat nie stwierdzono.

Woody Tarpaulin
#8
12.10.2024, 14:04  ✶  
Jak zweryfikowała rzeczywistość: tak, ta mieszanka wystarczyła, aby dokonać przewrotu. Czyż były inne wyjaśnienia dla sukcesu Voldemorta? Czysty fart? Uśmiech losu? Po części być może, ale nie dało się odmówić mu rozmachu, którego brakowało innym politykom (o ile można go było jeszcze do tej kategorii zaliczać; bliższe byłoby raczej terrorysta).
— Oczywiście. Nie jesteśmy jako ludzie tak logiczni i racjonalni, jak chcielibyśmy wierzyć. Nawet najwybitniejsi z nas. — Ułomność ludzkiej głowy, która chętniej chwytała szumne, wielkie idee niż refleksję. Myśli chętnie chodziły na skróty, ulegali ułudom, plastycznie dostosowywali swoją perspektywę do dowolnej wersji „racjonalności”. — Droga do radykalizacji jest krótka i trudno z niej zawrócić. Voldemort pokazał im, że dołączając do niego, opowiadają się po stronie siły i nowego porządku. Że sami staną się siłą i porządkiem. Zrobił to najbardziej prostacko jak tylko się dało, przemocą, ale to zadziałało. Poczucie potęgi i bezkarności upaja.
Patrzył na świat oczami takich ludzi, oczami skazanych na Azkaban; widział, jak wypaczone było ich spojrzenie i jak upici złudzeniem własnej siły przewracają hierarchie dotychczasowych wartości. Liznął tego, jak to jest siać postrach, jak to jest uwierzyć w swoją nieuchwytność i jak to jest posmakować władzy. Trudno z niej zrezygnować, łatwo się zatracić. Ot, cały sekret, mądrość stara jak świat.
Sprawa stawała się jednakże poważniejsza niż garstka frajerów w pelerynach. Po względnym spokoju, jaki zapanował po upadku Grindelwalda, w ostatnich latach grupy konserwatywne zaczęły na powrót wymykać się im spomiędzy palców. Tradycjonalistom sprzyjał wiatr zmian, a druga strona barykady mogła jedynie z przerażeniem obserwować konserwatywne widmo krążące wokół umysłów ich sąsiadów, znajomych, współpracowników. Śmierciożercę można było schwytać, złamać kark lub posłać za kraty. Jak jednak walczyć z akceptacją dla radykalnych idei rozkrzewiającą się stopniowo w głowach szarych członków społeczeństwa? Woody nie miał na to odpowiedzi i frustrowało go to, ilekroć o tym myślał.
— A daj spokój z tą flaszką. Zaprosisz mnie kiedyś na jakąś inną. — Przesunął sakiewkę z powrotem w jej stronę. Może i nie zapowiadało się na to, aby mieli regularnie spotykać się na towarzyskie pogaduszki, które uregulują rachunki, ale Tarp mentalnie wciąż był Longbottomem z kieszenią bez dna wypchaną złotem. Szczęśliwie nawet na Nokturnie nie biedował. Biznesy przynosiły rozsądne zyski: może nie takie, które pozwoliłyby mu żyć równie wystawnie, co kiedyś, lecz pozwalające bez wątpienia z machnięciem ręki spisać jedną butelkę na straty.
Obrócił swój kubek w dłoniach, kiwając powoli głową. Dokładnie tego się spodziewał. Przysługa za przysługę, dług do odebrania w odpowiednim momencie. I o ile Lorien nie zamierzała poprosić go o coś wykraczającego poza jego moralne zasady, zamierzał tenże dług spłacić.
Nie umknęło mu zawahanie w jej głosie, odstające od wizerunku wygadanej sędziny. To, ile środków ostrożności przedsięwzięła, aby dostać się do niego niepostrzeżenie, odnowić stare kontakty, zaryzykować zaoferowaniem mu czegoś nielegalnego. Wszystko wskazywało na to, że ta sprawa rzeczywiście ciążyła jej na sercu.
— Może się zdarzyć, że przyjdzie kiedyś ktoś, kto przedstawi ci propozycję nie do odrzucenia — przytaknął ostrożnie jej sugestiom. — Jeśli jednak nie ukręcimy bestii łba odpowiednio szybko… wtedy nie, Lorien, nie będą musieli przychodzić do ciebie. Przyjdzie taki moment, kiedy sama będziesz wiedziała, że już tu są, mimo że nikt ci niczego nie nakaże. Wszyscy będziecie wiedzieli, że melodia się zmieniła, a wtedy albo ruszysz z nimi w tan, albo znikniesz. Taka czeka nas przyszłość, jeśli ktoś czegoś nie zrobi.


piw0 to moje paliwo
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Lorien Mulciber (2714), Woody Tarpaulin (2076)




Wiadomości w tym wątku
[listopad 1970] Our doomsday is calling | Lorien & Woody - przez Lorien Mulciber - 07.07.2024, 09:52
RE: [listopad 1970] Our doomsday is calling | Lorien & Woody - przez Woody Tarpaulin - 19.07.2024, 14:23
RE: [listopad 1970] Our doomsday is calling | Lorien & Woody - przez Lorien Mulciber - 21.07.2024, 10:37
RE: [listopad 1970] Our doomsday is calling | Lorien & Woody - przez Woody Tarpaulin - 29.07.2024, 20:05
RE: [listopad 1970] Our doomsday is calling | Lorien & Woody - przez Lorien Mulciber - 21.08.2024, 11:54
RE: [listopad 1970] Our doomsday is calling | Lorien & Woody - przez Woody Tarpaulin - 07.09.2024, 22:46
RE: [listopad 1970] Our doomsday is calling | Lorien & Woody - przez Lorien Mulciber - 29.09.2024, 16:33
RE: [listopad 1970] Our doomsday is calling | Lorien & Woody - przez Woody Tarpaulin - 12.10.2024, 14:04
RE: [listopad 1970] Our doomsday is calling | Lorien & Woody - przez Lorien Mulciber - 22.03.2025, 16:44

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa