• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu v
1 2 3 Dalej »
[26.08.72, popołudnie] Sports go sports | Jonathan & Woody

[26.08.72, popołudnie] Sports go sports | Jonathan & Woody
a guy who knows a guy
Ojciec Wirgiliusz uczył dzieci swoje,
a miał ich wszystkich sto dwadzieścia troje
wiek
51
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
przedsiębiorczy właściciel pubu "Rejwach"
Niemal zawsze towarzyszy mu nakrycie głowy: któryś z jego kapeluszy. Zmysł modowy ma raczej mierny i kiczowaty, ale lubi eksperymenty. Widać w jego kreacjach silną inspirację retro westernami, twoim starym na rybach ze szwagrem, ale też mugolską modą lat 70. Nie da się ukryć, że przekroczył pięćdziesiątkę, więc nie próbuje udawać, że tak nie jest. Ma charakterystyczną przerwę między jedynkami, niebieskie oczy, 186 centymetrów wzrostu i barczystą sylwetkę. Zarost na ogół maksymalnie kilkudniowy, choć zdarza się, że zapuści okresowo jasną brodę przetykaną siwymi włosami. Włosów na głowie od lat nie stwierdzono.

Woody Tarpaulin
#7
05.11.2024, 21:16  ✶  
— Nie mam czasu siedzieć pół dnia i łaszków wybierać. Co ja? Baba? — odfuknął na te dyrdymały o stylowej wygodzie.
Stylem było bowiem to, co Woody’emu wpadło w oko. W głębsze filozofie o tkaninach, krojach, teksturach i fasonach nie wchodził. I było to zdrowe. Woody miał bardzo zdrowy dystans do swoich stylizacji i zwisała mu opinia kogokolwiek. Podli nienawistnicy (zwani również hejterami) winni popracować nad sobą i swoją relacją z własnym wizerunkiem. Dlaczego tak dbają o opinię społeczeństwa? Czego się boją? Czego się kurwa boicie, hę?
Pokonanie pierwszej przeszkody — wbrew temu, co bredził Selwyn — wcale Woody’ego do zadyszki nie doprowadziło. A szkoda, bo gdyby się zadyszał i padł na zawał, nie musiałby słuchać tych szyderstw. Wymownie zapatrzył się w byle wróbla na gałęzi opodal, zafascynowany nim niby barwnym rajskim ptakiem. Jednym słowem: dał się Jonathanowi wygadać, wyśmiać, a on tymczasem ino sobie pogwizdywał, aby dać koledze wyraźnie do zrozumienia, że ma go w dupie.
— Skończyłeś? — zapytał, gdy oddech Jonathana zdawał się powracać do normy po tym absurdalnym ataku. — To idziemy.
Ruszył przed siebie, a mijając wesolutkiego pajaca, pacnął go różdżką w plecy. Tam, gdzie drewienko zetknęło się z koszulą, Selwyn mógł poczuć lekkie kopnięcie jakby prądu, zupełnie nieszkodliwe. Symboliczna kara za te obrzydliwe kpiny.
— Nie jestem zazdrosny, a zmartwiony. Quintessa rozmawia z wieloma mężczyznami — podjął temat, gdy wyprzedził Jonathana i zniknęło niebezpieczeństwo tego, że będzie zmuszony spojrzeć mu w oczy. Był wybitnym kłamcą, ale nie ufał sobie w ukrywaniu czegokolwiek, co wiązało się z tą przeklętą kobietą. Brzmiał zresztą tak, jakby prawdziwie wierzył w następującą logikę: — Zwykle mnie to nie interesuje. Wierz lub nie. — Machnął od niechcenia ręką. — Stara ma dobrego nosa. Zwykle potrafi odróżnić dobrego od złego, ale z jakiegoś powodu wciąż lubi Shafiqa.
Kolejna przeszkoda zamajaczyła przed nimi. Natłok myśli Tarpa nie mieścił się w ciasnych odległościach między kolejnymi punktami toru, nie było czasu upchnąć ich wszystkich, lecz nie mógł się zatrzymać. Musiał iść. Nie mógł mówić takich rzeczy w miejscu. Nie mógł dać się w uziemieniu złapać Selwynowi za jakieś nieostrożne słówko. Musiał iść. Iść i w razie potrzeby umknąć w jakiś pierdolony tunel, w którym go zgubi.
— A Shafiq ma diabła w oku. Nie wydaje ci się oślizgły? Nie, oczywiście, że nie — prychnął. — Ja bym wolał, żeby mi rękę obślinił zarobaczony, wściekły kundel z Nokturnu, niż żebym miał prawicę uścisnąć Anthony’emu Shafiqowi. — Woodym wzdrygnęła myśl, że ten gad miałby dotykać Tessy swoimi zimnymi, śliskimi członkami. Paskudztwo. — Ojczulek miał rację. Nie cierpię pyszałkowatego dziada Longbottoma, ale co by nie mówić, tatunio się poznał na Anthonym od początku. Widział coś, czego ty, Tessa i mój nieszczęsny, zaślepiony braciszek do dziś nie widzicie.
Brakowało tu już tylko: wam się oczy otworzą, jak mnie zamkną.
Odnalazł Woody jednak w tym strumieniu gniewnych myśli coś nowego. Jakąś myśl, przed którą się wzbraniał rękami i nogami, lecz… Ach, niech tylko Godryk usłyszy, że Shafiq się kręci wokół jego synowej ukochanej mocniej niż sam syn, to z pewnością tego nie zostawi. Gdyby tylko ktoś mu o tym powiedział… Może powinno się wystosować w najbliższych dniach list.

!przeszkody


piw0 to moje paliwo
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Jonathan Selwyn (3086), Pan Losu (116), Woody Tarpaulin (2914)




Wiadomości w tym wątku
[26.08.72, popołudnie] Sports go sports | Jonathan & Woody - przez Jonathan Selwyn - 08.10.2024, 22:55
RE: [26.08.72, popołudnie] Sports go sports | Jonathan & Woody - przez Woody Tarpaulin - 01.11.2024, 22:08
RE: [26.08.72, popołudnie] Sports go sports | Jonathan & Woody - przez Pan Losu - 01.11.2024, 22:08
RE: [26.08.72, popołudnie] Sports go sports | Jonathan & Woody - przez Jonathan Selwyn - 03.11.2024, 11:57
RE: [26.08.72, popołudnie] Sports go sports | Jonathan & Woody - przez Woody Tarpaulin - 05.11.2024, 09:54
RE: [26.08.72, popołudnie] Sports go sports | Jonathan & Woody - przez Jonathan Selwyn - 05.11.2024, 16:37
RE: [26.08.72, popołudnie] Sports go sports | Jonathan & Woody - przez Woody Tarpaulin - 05.11.2024, 21:16
RE: [26.08.72, popołudnie] Sports go sports | Jonathan & Woody - przez Pan Losu - 05.11.2024, 21:16
RE: [26.08.72, popołudnie] Sports go sports | Jonathan & Woody - przez Jonathan Selwyn - 06.11.2024, 03:08
RE: [26.08.72, popołudnie] Sports go sports | Jonathan & Woody - przez Woody Tarpaulin - 12.11.2024, 23:15
RE: [26.08.72, popołudnie] Sports go sports | Jonathan & Woody - przez Jonathan Selwyn - 14.11.2024, 03:30
RE: [26.08.72, popołudnie] Sports go sports | Jonathan & Woody - przez Woody Tarpaulin - 18.11.2024, 13:21
RE: [26.08.72, popołudnie] Sports go sports | Jonathan & Woody - przez Jonathan Selwyn - 21.11.2024, 17:47
RE: [26.08.72, popołudnie] Sports go sports | Jonathan & Woody - przez Woody Tarpaulin - 28.11.2024, 12:25
RE: [26.08.72, popołudnie] Sports go sports | Jonathan & Woody - przez Jonathan Selwyn - 03.12.2024, 01:42
RE: [26.08.72, popołudnie] Sports go sports | Jonathan & Woody - przez Pan Losu - 03.12.2024, 01:42
RE: [26.08.72, popołudnie] Sports go sports | Jonathan & Woody - przez Woody Tarpaulin - 02.01.2025, 20:54
RE: [26.08.72, popołudnie] Sports go sports | Jonathan & Woody - przez Jonathan Selwyn - 06.01.2025, 17:41

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa