• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu v
1 2 3 Dalej »
[10.07.72] Syrenia pieśń

[10.07.72] Syrenia pieśń
Widmo
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Jest mierzącą 160 centymetrów azjatką o przenikliwym spojrzeniu ciemnych oczu. Nie jest ani brzydka, ani za specjalnie ładna - nie dba przesadnie o swoją urodę, nakładając na siebie jedynie minimalistyczny makijaż. Czarne, proste włosy wyglądające na gęste i zdrowe, trzyma rozpuszczone. Na terenie palarni od czasu do czasu można ją spotkać ubraną w Cheongsam lub Qipao, suknie w tradycyjnych chińskich krojach, lecz zazwyczaj preferuje stroje w ciemnej kolorystyce, zapewniające większą swobodę. Spodnie, swetry i szaty według jej filozofii powinny być luźne i nie ograniczać swobody ruchów. Z jej ubrań unosi się woń ciężkiej do zidentyfikowania mieszanki ziół. Mówi typowym, brytyjskim akcentem. Jej głos jest donośny, a jego ton cały czas się zmienia - od chłodnego i wycofanego po pełen (zazwyczaj gniewnej) pasji.

Marlene Chang
#4
07.11.2024, 14:38  ✶  
Gdyby tylko ubranie Mackenzie nie było całe mokre, to można by pomyśleć, że ich role były odwrotne i to Marlene przeżyła bliskie spotkanie ze śmiercią w trakcie gdy Greengrass obserwowała wszystko z daleka. To Chang była bardziej zdenerwowana z dwójki i w trakcie, gdy blondynka na spokojnie, na pierwszy rzut oka zupełnie bezemocjonalnie dochodziła do siebie, azjatka rozłożyła szeroko ręce w wyrazie bezsilności i ponownie powstrzymała się przed gniewnym rzuceniem różdżki, tym razem prosto w Mackenzie.
- Co tam mamroczesz? "Dzięki"?! "Dzięki"?! To wszystko, co masz mi do powiedzenia?! - spytała się wysokim tonem, dającym wrażenie, że słucha się wyjca, a nie żywej osoby. Marlene wykonała szybkie dwa kroki i dynamicznie nachyliła się nad niedoszłą ofiarą po to, by bardziej z bliska spojrzeć jej w oczy. Gniew był dla niej jedynym skutecznym sposobem, by wyładować swoją frustrację po porażkach i niepowodzeniach, a pomoc blondynce, być może nawet uratowanie jej życia, Chang odczuwała jako porażkę, bo nic na tym nie zyskała. Dziewczyna była już bezpieczna, ale to nie oznaczało wcale, że pech ją opuścił, gdyż była jedyną osobą w okolicy, na której Marlena mogła się wyładować.
- Co sobie myślisz? Że wszyscy będą biegać za tobą jak za księżniczką, bo szanowna panna idiotka nie potrafi ogarnąć, że syreny mogą być niebezpieczne? Weź się w garść, dziewczyno! A jeśli masz gdzieś swoje życie, to kup sobie stryczek i zamknij się w swoim domu, a nie urządzasz sceny i marnujesz mój czas! - wygłosiła tyradę jednym tchem, na tyle głośno, że nawet umarłych mogłaby obudzić. Jej dzikie, gniewne spojrzenie wwiercało się w blondynkę, jakby czekała na jej jedno złe słowo lub gest po to, by wyrzucić z siebie kolejną porcję jadu. Chwyciła Greengrass mocno za ramię i szturchnęła je, jakby próbowała ją rozbudzić ze snu.
Oczywiście o tym, że tak właściwie powinna jej podziękować, bo gdyby nie ona, to syrena pewnie zaatakowałaby kolejną spacerowiczkę, którą była Chang, nie zamierzała wspominać. Ten prosty fakt zupełnie wyleciał jej z głowy, zastąpiony gniewem i żalem po utracie syrenich łusek.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Mackenzie Greengrass (1151), Marlene Chang (803)




Wiadomości w tym wątku
[10.07.72] Syrenia pieśń - przez Mackenzie Greengrass - 04.11.2024, 16:44
RE: [10.07.72] Syrenia pieśń - przez Marlene Chang - 05.11.2024, 12:48
RE: [10.07.72] Syrenia pieśń - przez Mackenzie Greengrass - 06.11.2024, 10:55
RE: [10.07.72] Syrenia pieśń - przez Marlene Chang - 07.11.2024, 14:38
RE: [10.07.72] Syrenia pieśń - przez Mackenzie Greengrass - 07.11.2024, 15:06

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa