08.11.2024, 10:59 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.11.2024, 11:03 przez Mona Rowle.)
Kiedy najstarszy Prewett zwrócił się do niej w ten sposób, Mona rozjaśniła się jak słońce. Tylko przyjaciele i rodzina ją tak nazywali, więc sami najbliżsi. No… Będzie musiała dobrze wykorzystać te pół rok, ostatnie miesiące, kiedy Basilius jeszcze będzie w Hogwarcie, aby przyczepić się do niego, jak rzep do psiego tyłka.
— Obiecuję na bogów, że nie zrobi nic głupiego — odparła i przytaknęła, bo Mona była godna zaufania najwyraźniej w jego oczach. Siedzieli tak długo do momentu, aż pozostały jedynie puste naczynia.
Tego samego dnia najstarszy z nich musiał przeczekać jeszcze dłuższą chwilę, aby niebieski kolor zszedł z jego włosów. Basilius tak czy inaczej dowiedział się o małym przekręcie swojego brata, który swoją drogą był z tego bardzo dumny. Tego samego dnia później Mona ciągnęła Icarusa po sklepikach w miasteczku, zostawiwszy Krukona w spokoju. Ten drugi oczywiście, jak go poproszono kupił najsłodsze cukierki dla małej Elli. W drodze powrotnej bogowie sprawili, że Mona poślizgnęła się dokładnie tam, gdzie wcześniej zrobił to Ari.
Rudowłosa miała cichą nadzieję, że pewnego dnia będzie miała okazję poznać Electrę, dziewczynkę, o której usłyszała tyle ciepłych słów. Nie wiedziała, że to spotkanie nastąpi w zupełnie niespodziewanych okolicznościach — podczas wieczorku singli w barze, który należał do jej brata.
Zresztą, tak wiele rzeczy było dla niej jeszcze tajemnicą. Nie wiedziała jednak, że bogowie już dawno zaplanowali jej los, splatając jej życie z rodziną Prewettów na zawsze. To wszystko jeszcze miało nadejść, ale oczywiście w swoim czasie!
— Obiecuję na bogów, że nie zrobi nic głupiego — odparła i przytaknęła, bo Mona była godna zaufania najwyraźniej w jego oczach. Siedzieli tak długo do momentu, aż pozostały jedynie puste naczynia.
Tego samego dnia najstarszy z nich musiał przeczekać jeszcze dłuższą chwilę, aby niebieski kolor zszedł z jego włosów. Basilius tak czy inaczej dowiedział się o małym przekręcie swojego brata, który swoją drogą był z tego bardzo dumny. Tego samego dnia później Mona ciągnęła Icarusa po sklepikach w miasteczku, zostawiwszy Krukona w spokoju. Ten drugi oczywiście, jak go poproszono kupił najsłodsze cukierki dla małej Elli. W drodze powrotnej bogowie sprawili, że Mona poślizgnęła się dokładnie tam, gdzie wcześniej zrobił to Ari.
Rudowłosa miała cichą nadzieję, że pewnego dnia będzie miała okazję poznać Electrę, dziewczynkę, o której usłyszała tyle ciepłych słów. Nie wiedziała, że to spotkanie nastąpi w zupełnie niespodziewanych okolicznościach — podczas wieczorku singli w barze, który należał do jej brata.
Zresztą, tak wiele rzeczy było dla niej jeszcze tajemnicą. Nie wiedziała jednak, że bogowie już dawno zaplanowali jej los, splatając jej życie z rodziną Prewettów na zawsze. To wszystko jeszcze miało nadejść, ale oczywiście w swoim czasie!
Koniec sesji