• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[01/08/1972] O tym, jak świętowaliśmy Lammas w Rejwachu

[01/08/1972] O tym, jak świętowaliśmy Lammas w Rejwachu
a guy who knows a guy
Ojciec Wirgiliusz uczył dzieci swoje,
a miał ich wszystkich sto dwadzieścia troje
wiek
51
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
przedsiębiorczy właściciel pubu "Rejwach"
Niemal zawsze towarzyszy mu nakrycie głowy: któryś z jego kapeluszy. Zmysł modowy ma raczej mierny i kiczowaty, ale lubi eksperymenty. Widać w jego kreacjach silną inspirację retro westernami, twoim starym na rybach ze szwagrem, ale też mugolską modą lat 70. Nie da się ukryć, że przekroczył pięćdziesiątkę, więc nie próbuje udawać, że tak nie jest. Ma charakterystyczną przerwę między jedynkami, niebieskie oczy, 186 centymetrów wzrostu i barczystą sylwetkę. Zarost na ogół maksymalnie kilkudniowy, choć zdarza się, że zapuści okresowo jasną brodę przetykaną siwymi włosami. Włosów na głowie od lat nie stwierdzono.

Woody Tarpaulin
#9
20.11.2024, 16:45  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.11.2024, 17:52 przez Woody Tarpaulin.)  
Pierwszy rzut okazał się takim z nie najgorszych, więc nic nie wskazywało na to, aby maść na stawy miała okazać się niezbędna. Stary radził sobie naprawdę niczego sobie, szczególnie biorąc pod uwagę, że chlapnęli przed tą zabawą na spółę całe wino jagodowe.
— Czego ty byś niby ode mnie chciała po wygranej, panienko? — Rozłożył pytajaco ramiona w oczekiwaniu na odpowiedź. Stawka to zawsze jakaś dodatkowa motywacja, lecz Tarp nie miał pojęcia, co takiego mógłby na siebie postawić. Czyż nie wystarczy jej upokorzenie go porażką? — Dodatkowego płatnego urlopu? Widziałem też na kiermaszu bardzo młodzieżowe świece, takie z jajem. Zamówić ci, co?
Po chwili okazało się, że choć Woody rzucił nieźle, Asena rzuciła nawet lepiej. Nie zabiło to jednak jego dobrego humoru, mimo że w odpowiedzi na jej sukces z gwałtownym świstem wypuścił powietrze nosem. Skoro on nie wygrał, to nie jest jeszcze koniec.
— Do trzech — zakomenderował, podnosząc kolejną lotkę.
Do trzech było zgodnie z prawidłami sztuki darta, o którą co prawda nigdy wcześniej nie dbał, ale w obliczu porażki okazała się wybitnie ważna.
Rzucił więc kolejny raz.

Rzut Z 1d100 - 74
Sukces!


Lepiej niż poprzednio, choć wciąż słabiej niż Asena. Nie szkodzi, nie chodzi o to, kto rzuci najbliżej środka tarczy, lecz kto zbierze w sumie najwięcej punktów. To kolejna bardzo ważna reguła, choć gdyby tabela wyników przedstawiała się inaczej, Tarpaulin gotów byłby się zaklinać, że zwycięża tylko jeden  wynik: najwyższy.
Sięgając po trzecią rzutkę, miał już tylko w głowie nadzieję, że czarownica spierdoli koncertowo resztę swoich szans. Zwycięstwo było wciąż w zasięgu. W swój ostatni włożył tym samym najwięcej serca. Napiął się, przymierzył raz i drugi, skupił, poczekał na odpowiedni moment i…

Rzut Z 1d100 - 19
Akcja nieudana


No cóż, im bardziej człowiekowi zależy, im bardziej się stara, tym większe gówno z tego wszystkiego ma.
Grot utknął płytko w ścianie, oczywiście poza tablicą, żeby Woody’emu dopiec na dobry koniec. Jeszcze nim zdążył otworzyć usta i jakoś to skomentować, lotka upadła na podłogę, a za nią kilka okruchów tynku. Mężczyzna westchnął ciężko, przełykając gorzką świadomość, że prawdopodobnie przegrał.
— Podłożyłem ci się — doprecyzował jeszcze, choć nie brzmiało to przekonująco. Ani on, ani ona w to nie wierzyli, ale zastrzegł dla formalności.
Pokonany samiec oddalił się więc, dając młodej samicy przestrzeń do popisywania się. Zanurkował w tym czasie pod ladę barową i wydobył podłużne pudełeczko. Odczekał cierpliwie, aż Greyback odda swoje rzuty, po czym zaprezentował jej zawartość.
— Patrz tylko, rytualna, musimy przetestować. Modliłaś się kiedyś do czegoś takiego? — W kartoniku spoczywał słynny woskowy kutas. Woody Tarp był już na tyle podpity, że niepomiernie bawił go ten motyw; pozostawało mieć nadzieję, że Asena też już była rozweselona i nie umrze z zażenowania.
Bo mogło być gorzej. Czarodziej był o włos od wypowiedzenia jakiegoś żartu o odprawianiu rytuałów na kolanach, lecz nie był aż takim knurem. A przynajmniej w kierunku młodych kobiet. Takie żarty tylko między kolegami, koniecznie zaznaczając, że nie mają homoseksualnych konotacji.


piw0 to moje paliwo
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Asena Greyback (2006), Woody Tarpaulin (2379)




Wiadomości w tym wątku
[01/08/1972] O tym, jak świętowaliśmy Lammas w Rejwachu - przez Woody Tarpaulin - 04.09.2024, 11:24
RE: [01/08/1972] O tym, jak świętowaliśmy Lammas w Rejwachu - przez Asena Greyback - 10.09.2024, 05:03
RE: [01/08/1972] O tym, jak świętowaliśmy Lammas w Rejwachu - przez Woody Tarpaulin - 26.09.2024, 14:33
RE: [01/08/1972] O tym, jak świętowaliśmy Lammas w Rejwachu - przez Asena Greyback - 05.10.2024, 02:01
RE: [01/08/1972] O tym, jak świętowaliśmy Lammas w Rejwachu - przez Woody Tarpaulin - 17.10.2024, 23:23
RE: [01/08/1972] O tym, jak świętowaliśmy Lammas w Rejwachu - przez Asena Greyback - 27.10.2024, 21:31
RE: [01/08/1972] O tym, jak świętowaliśmy Lammas w Rejwachu - przez Woody Tarpaulin - 31.10.2024, 22:41
RE: [01/08/1972] O tym, jak świętowaliśmy Lammas w Rejwachu - przez Asena Greyback - 14.11.2024, 05:21
RE: [01/08/1972] O tym, jak świętowaliśmy Lammas w Rejwachu - przez Woody Tarpaulin - 20.11.2024, 16:45
RE: [01/08/1972] O tym, jak świętowaliśmy Lammas w Rejwachu - przez Asena Greyback - 09.12.2024, 22:04

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa