• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 3 4 5 6 7 … 11 Dalej »
[13.07.1972] Biblioteka Parkinsonów - "Echo strachu", Anthony i Isaac

[13.07.1972] Biblioteka Parkinsonów - "Echo strachu", Anthony i Isaac
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#8
21.11.2024, 01:03  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.11.2024, 01:08 przez Anthony Shafiq.)  
Anthony słuchał z uwagą tego co jego błyskotliwy stażysta miał do powiedzenia. A miał całkiem sporo w tej sprawie i nawet jeśli jego rola w tej historii ograniczyła się do przyniesienia atlasu i zweryfikowania nowej nazwy jeziora, to wciąż pozostawało podjęcie kolejnych kroków. Gdy już wysłuchał Isaaca, poczynił notatki z jego wypowiedzi, od razu dodając własne komentarze i ścieżki, kroki, które jako usłużni obywatele nie tylko Anglii ale i świata powinni poczynić - wstał.

– To jest niesamowite, że roślina niewidziana tyle lat nagle objawiła się i to w tak bardzo konkretnym momencie, gdy obok znajdowało się bardzo dużo ludzi. Sabotaż? – Nie chciał oczywiście rzucać czczych oskarżeń bez poparcia, teraz jednak trwali w "burzy mózgów", a jego podwładny stał się obecnie partnerem badawczym. Każda więc odpowiedź była w takim samym stopniu błędna jak prawidłowa. – Abbotowie kochają rośliny, a Mirabella w końcu wywodzi się z domu Greengrassów. W Dolinie znajdują się też ich szklarnie, może mieli sadzonkę, która w kontakcie z uwolnioną w Kniei Magią gwałtownie i niekontrolowanie się rozrosła? – To brzmiało całkiem wiarygodnie, szczególnie że to w jego urzędzie celnym znaleziono przerośniętą mandragorę, którą później badało Towarzystwo Herbologiczne.

Przystanął nagle i zamyślił się.

– To ziarno mogło tam trafić przypadkiem, mogło trafić na życiodajne magiczne soki wspierające rozwój drzew w Sadzie. Koniecznie musimy dać znać Niewymownym, Morpheus będzie tym na pewno bardzo zainteresowany. Sądzę też, że bezwzględnie musimy skontaktować się z Szkołą Magii Uagadou. Nawet jeśli nie oni bezpośrednio, to będą mieli informacje, kto zajmował się badaniem tej sprawy. Skoro mamy kwiaty, można wznowić proces. – Do głowy przychodziło mu kilka pragmatycznych powodów dla których byłoby to warte zrobienia, ale przede wszystkim był nieodrodnym dzieckiem domu kruka - pęd za wiedzą potrafił wysforować się w jego motywacji dość skutecznie, przesłaniając nawet materialne korzyści, czy etyczne zasady, które zwykł naginać, ale raczej nie lubił ich łamać, a przynajmniej nie w kontekście czarodziei.

– Co o tym myślisz Isaacu? Może udałoby się odzyskać kwiaty od pozostałych boahterów? Są bardzo cenne, jeśli oryginalne miejsce w którym się pojawiła roślina już nimi nie dysponuje. Powiedziałbym nawet... bezcenne. – przyłożył palce do ust, ale nie nadgryzł wypielęgnowanych dłoni. – Jeśli jest jedna, może być ich więcej. Napiszę do biura aurorów, gdzieś powinienem mieć nazwisko osoby prowadzącej sprawę. Procedura pozbywania się rośliny i konieczność natychmiastowego pacyfikowania opadu pyłku powinna być powszechnie znana wśród...wśród wszystkich funkcjonariuszy. – Wprawne oko, czy raczej ucho Isaaca wychwyciło tę nagłą zmianę w tonie, zaciśnięte gardło, jakby na moment Shafiq odkrył się i pokazał coś dla siebie szalenie ważnego, choć z jego słów nie wynikało bezpośrednio co lub kto to mógł być.

Wrażenie z resztą tak szybko jak się pojawiło, tak szybko zniknęło, gdy Anthony z wrodzoną sobie elegancją złożył zapisaną pospiesznymi skrobnięciami pióra kartkę i ukrył w swojej kieszeni.
– Bardzo jestem pod wrażeniem pańskiej wiedzy. Jeśli kiedykolwiek znów pan miałby wątpliwości, czemu zależało mi na pańskim powrocie do kraju, proszę przypomnieć sobie ten moment. – Jego uśmiech zdawał się łagodniejszy, życzliwszy niż zwykle, choć może po prostu mężczyzna był zmęczony. – Jeśli coś jeszcze przyszłoby panu do głowy w tej sprawie panie Bagshot, proszę pisać. Będę oczywiście dzielił się z panem efektami naszego małego śledztwa, jeśli Uganda odpowie, a na razie proszę wybaczyć, to był długi dzień. – Pożegnał się skinieniem głowy i wyszedł. To był udany wieczór, kto wie, może przekuje się na premie dla Isaaca. Po takich umysłowych gimnastykach zdecydowanie przyjemniej będzie się spało.

Postać opuszcza sesję
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (1527), Isaac Bagshot (1542), Mirabella Plunkett (704)




Wiadomości w tym wątku
[13.07.1972] Biblioteka Parkinsonów - "Echo strachu", Anthony i Isaac - przez Isaac Bagshot - 09.10.2024, 02:04
RE: [xx.xx1972] Biblioteka Parkinsonów - "Echo strachu", Anthony i Isaac - przez Anthony Shafiq - 20.10.2024, 23:12
RE: [xx.xx1972] Biblioteka Parkinsonów - "Echo strachu", Anthony i Isaac - przez Isaac Bagshot - 30.10.2024, 01:17
RE: [xx.xx1972] Biblioteka Parkinsonów - "Echo strachu", Anthony i Isaac - przez Mirabella Plunkett - 31.10.2024, 11:28
RE: [xx.xx1972] Biblioteka Parkinsonów - "Echo strachu", Anthony i Isaac - przez Anthony Shafiq - 04.11.2024, 13:59
RE: [xx.xx1972] Biblioteka Parkinsonów - "Echo strachu", Anthony i Isaac - przez Isaac Bagshot - 12.11.2024, 02:24
RE: [xx.xx1972] Biblioteka Parkinsonów - "Echo strachu", Anthony i Isaac - przez Mirabella Plunkett - 20.11.2024, 11:14
RE: [xx.xx1972] Biblioteka Parkinsonów - "Echo strachu", Anthony i Isaac - przez Anthony Shafiq - 21.11.2024, 01:03
RE: [xx.xx1972] Biblioteka Parkinsonów - "Echo strachu", Anthony i Isaac - przez Isaac Bagshot - 21.11.2024, 02:47

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa