Odwrót przebiegał w smogu, mroku i chaosie. Pozbawione dziwacznych, wynaturzonych grzybów ściany nadkruszały się, osuwiska zmieniały kształt pierwotnej ścieżki, odsłaniały inne tunele, ciężko widoczne z powodu kłębiącego się dymu, ale możliwe do wyczucia pod błądzącymi dłońmi. A może te korytarze zawsze wyglądały w ten sposób? Ciaśniejsze, brudniejsze, trudne do przeciśnięcia się. Napięcie doprowadzało ich nerwy do ostateczności, gdy w końcu ziemia wypluła ich na miękkie, wilgotne leśne poszycie. Milczące wiekowe drzewa były świadkami ich rwanych oddechów i wyprostowania się po przeciśnięciu przez korzenną kratę.
Łomot zawalenia nastąpił sekundę po tym. Pochylone drzewo, zawaliło się, a wraz z nim cały pas ziemi zapadł się w dół, przysypując jedyne znane im wejście do demonicznego leża. Mieli różdżki w dłoniach (przynajmniej Ci, którzy potrzebowali je mieć), nie mogli mieć pewności pośród ciemności i łomoczących serc czy zrobiło to któreś z nich, choć każde jedno przekonane było ponad wszelką wątpliwość, że to nie jego ręka to uczyniła.
To mógł być tylko zbieg okoliczności...
W ostatecznym rozrachunku podjęli próbę starcia z demonem i wyszli z niej żywi. Ich pamięć nosiła głębokie bruzdy kwasu wżerającego się w płuca, labiryntu ciasnych przejść i osoby wyglądającej jak Geraldine Yaxley, brutalnie zamordowanej w błękitnym poblasku lepkich samoczynnie przemieszczających się grzybów. Ale byli żywi i byli wolni, a po dwóch uderzeniach serc dotarło do nich, że widzą światło między drzewami, że zbliża się do nich Florence Bulstrode z grupą mieszkańców Yr Yagwrn, którzy w miarę możliwości udzielą im pomocy, jeśli będą chcieli ją otrzymać.
Łomot zawalenia nastąpił sekundę po tym. Pochylone drzewo, zawaliło się, a wraz z nim cały pas ziemi zapadł się w dół, przysypując jedyne znane im wejście do demonicznego leża. Mieli różdżki w dłoniach (przynajmniej Ci, którzy potrzebowali je mieć), nie mogli mieć pewności pośród ciemności i łomoczących serc czy zrobiło to któreś z nich, choć każde jedno przekonane było ponad wszelką wątpliwość, że to nie jego ręka to uczyniła.
To mógł być tylko zbieg okoliczności...
W ostatecznym rozrachunku podjęli próbę starcia z demonem i wyszli z niej żywi. Ich pamięć nosiła głębokie bruzdy kwasu wżerającego się w płuca, labiryntu ciasnych przejść i osoby wyglądającej jak Geraldine Yaxley, brutalnie zamordowanej w błękitnym poblasku lepkich samoczynnie przemieszczających się grzybów. Ale byli żywi i byli wolni, a po dwóch uderzeniach serc dotarło do nich, że widzą światło między drzewami, że zbliża się do nich Florence Bulstrode z grupą mieszkańców Yr Yagwrn, którzy w miarę możliwości udzielą im pomocy, jeśli będą chcieli ją otrzymać.
Choć trwała noc, czuli się tak, jakby przebudzili się z koszmarnego snu...
Koniec sesji
Gratulacje! Ukończyliście ostatnią sesję eventu
[Wiosna/Lato 1972] Doppelganger
[Wiosna/Lato 1972] Doppelganger
Punkty i odznaki wliczają się do głównego eventu. Proszę dopiszcie/zgłoście swój udział w tej sesji w temacie [Wiosna/Lato 1972] Doppelganger.
Dodatkowo:
Thomas dysponujesz niewielkim fragmentem oryginalnego, glinianego naczynia w którym był uwięziony wcześniej demon.
Ambroise dysponujesz niewielkim szklanym pojemnikiem w którym znajduje się pobrana próbka czarciego grzybka. Próbka jest wciąż lepka, wciąż lekko lśniąca błękitem. Jeśli będziesz chciał podejmować z nią jakiekolwiek działania, proszę o danie mi znać i podlinkowanie sesji w moim temacie konsultacyjnym.
Oprócz tego wszyscy jesteście zobligowani do wybrania jednej z trzech poniższych zawad (wartość 0), które zostaną dopisane przeze mnie do Waszych kart postaci:
- Słabe płuca (toksyczne wyziewy) 0 - to trwało tylko chwilę, ale po zabiciu przeciwnika całą przestrzeń wypełnił siarkowo-kwasowy dym, który wgryzł się w Twoją śluzówkę i płuca. Jesteś słabszy, kaszel często wraca przeszkadzając Ci w działaniu.
- Foliowa czapeczka (doppelganger) 0 - pozostała w Tobie obawa, że osoba z którą rozmawiasz nie jest tak na prawdę człowiekiem, za którego się podaje. Wątpisz w tożsamość swoich bliskich, mnożysz sposoby, które umożliwią Ci rozpoznanie pośród nich doppelgangera.
- Drobny lęk (jaskinie) 0 - ciasne, zadymione korytarze śnią Ci się po nocach. Może i wejdziesz do podziemi, ale nie opuści Cię uczucie dyskomfortu i lęku, które może wpłynąć na problemy z czarowaniem w tym miejscu.
- Drobny lęk (inne) 0 - pod ziemią wydarzyło się wiele, może co innego wwierciło Ci się w głowę i teraz mrozi Twoją krew w żyłach? Lśniące grzyby, ciemność, kwaśny posmak ustach, możliwość bycia opętanym? Opcji jest wiele, wybierz jedną, według tego co przydarzyło się konkretnie Twojej postaci.
Swój wybór, wraz z własnym opisem odwołującym się do trudnych doświadczeń konfrontacji z demonem, proszę o wrzucenie do mojego tematu z konsultacjami do dnia 24.11, godz. 23:59. W przeciwnym razie zawada zostanie odgórnie narzucona. Przy podjęciu decyzji pamiętajcie, aby zawada nie wykluczała zawartych w karcie postaci przewag.
W kwartale jesiennym można podejmować próby zdjęcia zawady. Jeśli ktoś zdecyduje się jej przeciwdziałać, proszę o danie mi znać i podlinkowanie sesji w moim temacie konsultacyjnym.
Geraldine