27.11.2024, 12:21 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.11.2024, 12:25 przez Baldwin Malfoy.)
List dostarczył wyjątkowy gołąb-przyjemniaczek trochę po dziesiątej.
Carrrrloso ma boi!
Nie pytaj skąd wiem, ale wiem, że w Dziurawym do 12: 00 można dorwać śniadania za pół ceny. I ponoć są całkiem niezłe.
Okej, tak naprawdę to wiem od jednej laski, która dorabiała sobie kiedyś w Dziurawym Kotle, ale potem jej matka odkryła, że się zaczęła prowadzać z mugolakiem. Chyba chodziło o jakiegoś Thomasa czy innego Andreasa. Nie wiem, nie słuchałem. Ale ona to go jeszcze poznała w ogóle w szkole, czaisz? A ta cała robota to był tylko pretekst, żeby móc się z nim umawiać i wracać późno do domu. Ale ta matka się zorientowała i dziewczynę wywieźli gdzieś na zadu...
Okej. Więc Scarlett pyta czy idziesz z nami na śniadanie. W sumie to nie brzmiało jak pytanie, ale jak powiesz, że nie chcesz to to ogar...
Widzimy się o 11: 30 pod Dziurawym!
06.09.1972
Carrrrloso ma boi!
Nie pytaj skąd wiem, ale wiem, że w Dziurawym do 12: 00 można dorwać śniadania za pół ceny. I ponoć są całkiem niezłe.
Okej, tak naprawdę to wiem od jednej laski, która dorabiała sobie kiedyś w Dziurawym Kotle, ale potem jej matka odkryła, że się zaczęła prowadzać z mugolakiem. Chyba chodziło o jakiegoś Thomasa czy innego Andreasa. Nie wiem, nie słuchałem. Ale ona to go jeszcze poznała w ogóle w szkole, czaisz? A ta cała robota to był tylko pretekst, żeby móc się z nim umawiać i wracać późno do domu. Ale ta matka się zorientowała i dziewczynę wywieźli gdzieś na zadu...
[w tym miejscu widać wyraźnie, że ktoś lub coś przeszkodziło autorowi w pisaniu, bo wywód urwano w pół słowa, a zaraz potem na papierze pojawiło się parę kleksów]
Okej. Więc Scarlett pyta czy idziesz z nami na śniadanie. W sumie to nie brzmiało jak pytanie, ale jak powiesz, że nie chcesz to to ogar...
[znów to samo. Reszta listu została dopisana innym, choć równie dobrze mu znanym charakterem pisma, po norwesku]
Widzimy się o 11: 30 pod Dziurawym!
x o x o,
Baldwin M.