28.11.2024, 21:36 ✶
—29/08/72—
Ptolemeusz wywołał popłoch. Lubił to robić. Miał zdecydowanie umiejętności zastraszania daleko przekraczające możliwości swojego właściciela. Do listu dołączona była aksamitna kopertka ze stalowym sygnetem w środku oraz dwoma biletami na wrześniową musicalową odsłonę Poskromienia Złośnicy.
Little Hangleton, 29.08.72
Thomasie,
jestem niezwykle rad z wykonanej przez Ciebie pracy. Przetestowałem ją na jednym nieproszonym gościu i wyraz jego twarzy wyglądał wręcz wybornie, gdy tylko wycofał się z podziemi.
Tymczasem zwracam się do Ciebie z inną prośbą. Bardzo spodobała mi się zabawka, którą wykonałeś dla Morpheusa. Bardzo chciałbym, żebyś zaklął ten konkretny sygnet w podobny sposób, tak aby nie uszkodzić dekoracyjnej runy która go zdobi. Jeśli materiał z którego jest uczyniony nie nadaje się do poddania tego typu transmutacji, możesz u Vioricy Zemfir zamówić kopię z odpowiadającym Ci stopem. Zależy mi jednak, aby kształt i rozmiar pierścienia był nie zmieniony oraz ostrze, które miałoby się ukazywać - diablo skuteczne.
Drobnostka. Kaprys. Proszę, pozostaw jednak to zlecenie dla siebie, a obecność Ptolemeusza uzasadnij tą skromną premią za Twoje usługi. Loża jest wygłuszona i nie wychodzą z niej dźwięki. Mam nadzieję, że spektakl przypadnie Ci do gustu.
Anthony J. Shafiq