• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu Podziemne Ścieżki v
1 2 Dalej »
[1.09.72] Hands up | Aidan, Umbriel

[1.09.72] Hands up | Aidan, Umbriel
Czarodziej
Let's start a fire
wiek
26
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Brygadzista
Ciemne włosy i niebieskie oczy. Wysoki, na oko 180 cm wzrostu. Młody, z gładko ogoloną twarzą i wiecznie znudzonym wyrazem twarzy. Uśmiech iście cwaniacki, sugerujący złośliwość.

Aidan Parkinson
#3
05.12.2024, 16:39  ✶  
Nie wiedział, dokąd idzie. Osoba, którą zobaczył, zniknęła mu z oczu szybciej niż złoty znicz z oczu początkującego szukającego. Przełknął przekleństwo, które samo pchało mu się na usta, a potem się odwrócił. I odkrył, że nie pamięta, z której strony przyszedł.
- No, to kurwa zajebiście - warknął, próbując odtworzyć swoje kroki.

Ile czasu mu to zajęło? Nie miał pojęcia, zegarek zostawił w domu. Może godzinę, a może kilka. Nie wiedział, że w zasadzie zgubił się na niespełna dwie godziny, ale nogi wlazły mu w dupę całkiem konkretnie. Nie lubił tego miejsca, wcale a wcale. Nie podobało mu się tu.
- Zgubiłeś się, piękny? - zajebiście. Aidan odwrócił się ostrożnie, wcale nie przyjmując uległej postawy. Przeciwnie, uniósł wysoko podbródek i obrzucił kilkoro czarodziejów spojrzeniem spod byka.
- Jesteś pedałem czy o chuj ci chodzi? - warknął, mrużąc oczy. Piękny... Co to było, kurwa mać, za miejsce? Wyciągnął różdżkę. Był jednak zbyt wolny.

(...)

Cóż, pech. Tylko tak mógł to nazwać. Aidan przyciskał rękaw białej (kiedyś na pewno) koszulki do rozbitego, krwawiącego nosa. Oko miał podbite, łuk brwiowy rozcięty i na pewno obili mu kilka żeber. Chyba nie były złamane, tak podejrzewał. Zabrali mu kurwa praktycznie wszystko - poza różdżką, którą udało mu się wrzucić wcześniej w worki na śmieci. Co za jebane męty społeczne! Zabrali mu nie tylko pieniądze, ale też fajki. I jego ulubioną zippo. Parkinson wstał niezwykle powoli, tłumiąc jęk bólu. Znowu ta postać... Czy tym razem zamierzała zniknąć, czy szła w jego stronę? Próbował zogniskować na niej wzrok, ale była za daleko, by zorientował się w którą stronę idzie.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Aidan Parkinson (1107), Pan Losu (105), Umbriel Degenhardt (303)




Wiadomości w tym wątku
[1.09.72] Hands up | Aidan, Umbriel - przez Aidan Parkinson - 05.12.2024, 16:27
RE: [1.09.72] Hands up | Aidan, Umbriel - przez Pan Losu - 05.12.2024, 16:27
RE: [1.09.72] Hands up | Aidan, Umbriel - przez Aidan Parkinson - 05.12.2024, 16:39
RE: [1.09.72] Hands up | Aidan, Umbriel - przez Umbriel Degenhardt - 08.05.2025, 15:47
RE: [1.09.72] Hands up | Aidan, Umbriel - przez Aidan Parkinson - 22.10.2025, 08:59

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa