• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 3 4 5 6 7 … 11 Dalej »
lato 1972, 16 sierpnia // sososorry

lato 1972, 16 sierpnia // sososorry
nerd and proud
jednym okiem w przyszłość, drugim w zaświaty
wiek
29
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
jasnowidz
zawód
Asystent, "Prawa Czasu"
Nadchodzi spowity smrodem dymu papierosowego. Na pierwszy rzut wygląda porządnie, codzienna elegancja w neutralnych kolorach… niekiedy może nieco wymięta. To zależy, ile spał, a cienie pod zielononiebieskimi oczami odznaczające się na cerze bladej jak prześcieradło podpowiadają, że niewiele. Palce poznaczone tu i tam rozmazanym atramentem, ugina się pod ciężarem ulubionej skórzanej torby, w której jest… wszystko. Średniego wzrostu (179 cm) postać młodego mężczyzny koronuje imponująca burza czarnych loków, które niewątpliwie są jego największą ozdobą.

Peregrinus Trelawney
#4
07.12.2024, 14:14  ✶  
Wypowiadając poprzednie słowa, być może miał z tyłu głowy nadzieję, że Vakel jest zbyt zmęczony, żeby pochwycić temat. Że te słowa gdzieś tam spadną między nimi i… i tyle, jak zawsze. Tymczasem w odpowiedzi otrzymał garść pytań i wezwanie do konkretu. W pierwszym odruchu wepchnęło go to w poczucie zagrożenia. Jak dzikie zwierzę w potrzasku, zaplątał się pomiędzy myślą o ucieczce a walce. Zapragnął wtopić się swoim ciemnym strojem w ciemności za oknem, rozmyć temat i zmyć się stamtąd.
— Oczywiście, tak jest łatwiej — przyznał zamiast tego, powściągając paniczne pomysły i zmuszając się do pozostania w miejscu. — Za zagadkę nie trzeba brać odpowiedzialności. Możesz czytać ją, jak chcesz, a ja zawsze mogę cię przekonywać, że się mylisz. To wygodne.
Nie podążył za Dolohovem, gdy ten udał się do łóżka. Dystans dodawał odwagi i kreował złudzenie, że łatwiej będzie uciec z tej sytuacji. Jego poczucie bycia osaczonym zakrawało na paranoję, ale Peregrinus przynajmniej zdawał sobie sprawę z własnej irracjonalności i starał się jej nie poddawać. Mimo to jego palce nerwowym, bezwiednym ruchem strząsnęły popiół z niewidzialnego papierosa.
Przemknęło mu przez myśl, o ileż prościej by było, gdyby Vakel jednak sięgnął do jego głowy i wziął sobie cokolwiek chciał: kolejna szansa na rozwiązanie, za które nie on brałby odpowiedzialność. W głębi duszy był jednak wdzięczny, że jasnowidz tego nie zrobił.
— Jestem pewny odpowiedzi. Nie jestem pewien, czy powinna wybrzmieć.
Nie był tego pewien, ale czuł podskórnie, że znalazł się na drodze bez odwrotu. Ucieczka oznaczała pewną porażkę, zabrnięcie w to dalej mogło ją oznaczać. Rachunek był prosty.
— Co się zmieniło? Zacząłem zadawać sobie pytania o ciebie; takie, o których wcześniej nie myślałem. Co mnie zirytowało, to, że nie odnajdowałem odpowiedzi. Skończyło się tym, że nawet najbłahsze niewiadome, jak to gdzie dziś byłeś, zaczęły frustrować. Chcę wiedzieć, co się z tobą dzieje, jak się czujesz, dlaczego, ale nie byłem pewien, czy chcesz tych pytań. — Pierwsza część była prostsza, chciał to powiedzieć tak czy inaczej. Utorowała jednak płynnie drogę drugiej, tej która budziła wcześniej jeszcze więcej oporów. — Zmieniło się też to, że na scenie pojawili się nowi aktorzy. Tak długo byliśmy tylko my dwaj. — Nie liczył Annaleigh, która raczej nie mieszała się przecież nadmiernie w sferę Praw Czasu. — Teraz ściga cię nagle jakaś przeszłość. Ciągle wokół kręcą się dziewczyny. A lubiłem być z tobą i tylko z tobą. Nie w tym sensie, że przeszkadza mi ich obecność, Scylla zapowiada się na dobrą uczennicę, nie mam nic przeciwko Lyssie i… — W tym miejscu zapętlił się do reszty, mówił za szybko, zbyt chaotycznie. Przerwał na chwilę, aby wziąć głęboki oddech, próbując znaleźć lepszy sposób na ubranie myśli w słowa. Co tak naprawdę chcesz mi powiedzieć? — Lubię momenty, kiedy jesteśmy tylko my. Lubię być osobą, o której pomyślisz w tym środku nocy. I chyba mam nadzieję, że myślisz o mnie wtedy nie tylko w kontekście tego, że czegoś ode mnie potrzebujesz.


źródło?
objawiono mi to we śnie
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Peregrinus Trelawney (3390), Vakel Dolohov (3683)




Wiadomości w tym wątku
lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Vakel Dolohov - 30.11.2024, 11:32
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Peregrinus Trelawney - 03.12.2024, 01:36
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Vakel Dolohov - 05.12.2024, 13:56
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Peregrinus Trelawney - 07.12.2024, 14:14
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Vakel Dolohov - 09.12.2024, 01:14
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Peregrinus Trelawney - 10.12.2024, 22:47
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Vakel Dolohov - 11.12.2024, 01:34
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Peregrinus Trelawney - 12.12.2024, 13:23
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Vakel Dolohov - 13.12.2024, 00:19
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Peregrinus Trelawney - 15.12.2024, 17:12
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Vakel Dolohov - 16.12.2024, 16:03
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Peregrinus Trelawney - 22.12.2024, 02:49
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Vakel Dolohov - 01.01.2025, 19:11

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa