• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 3 4 5 6 7 … 11 Dalej »
lato 1972, 16 sierpnia // sososorry

lato 1972, 16 sierpnia // sososorry
nerd and proud
jednym okiem w przyszłość, drugim w zaświaty
wiek
29
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
jasnowidz
zawód
Asystent, "Prawa Czasu"
Nadchodzi spowity smrodem dymu papierosowego. Na pierwszy rzut wygląda porządnie, codzienna elegancja w neutralnych kolorach… niekiedy może nieco wymięta. To zależy, ile spał, a cienie pod zielononiebieskimi oczami odznaczające się na cerze bladej jak prześcieradło podpowiadają, że niewiele. Palce poznaczone tu i tam rozmazanym atramentem, ugina się pod ciężarem ulubionej skórzanej torby, w której jest… wszystko. Średniego wzrostu (179 cm) postać młodego mężczyzny koronuje imponująca burza czarnych loków, które niewątpliwie są jego największą ozdobą.

Peregrinus Trelawney
#8
12.12.2024, 13:23  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.12.2024, 15:42 przez Peregrinus Trelawney.)  
Nierozsądnym byłoby niedopuszczenie do siebie wariantu, w którym popchnąwszy swoją relację ku tej nowej, nęcącej odsłonie, popychną ją jednocześnie ku zniszczeniu. Bycie wybitnym naukowcem nie chroniło przed byciem zwyczajnym człowiekiem; Peregrinus nie był na tyle naiwny, aby uwierzyć, że w miłości potrafiłby nawigować lepiej niż wszyscy inni. Miał rzecz jasna takie ambicje, jak w kontekście każdej rzeczy, w którą wkładał część siebie, ale nie mógł mieć pewności, czy pewnego dnia wszystko wokół nich nie runie.
Patrzył jednak jednocześnie na drugą drogę. Alternatywę, do której wciąż wracał Vakel, na każdym kroku tej rozmowy przypominając mu, że może ją wybrać. Oferował mu, aby nerwowym trzepotem rzęs pozbywał się z oczu iskier vakelowego spojrzenia i odwracał wzrok, przyłapawszy się na błądzeniu po jego twarzy o momenty za długo. Problem w tym, że na tej ścieżce również wszystko zmierzało ku destrukcji. Odwracając się ku niej, Trelawney czuł widmowe wspomnienie sprzed ledwie tygodnia, gdy dławił się własnym gniewem, który wykiełkował na zazdrości. Czy to czekało go na końcu drogi? Duszenie się własną frustracją i żalem po odpuszczeniu szansy?
Nie powinieneś się bać, lecz wciąż bał się, tylko na innym wektorze. Zamierzał zaryzykować jedyną część swojego życia, która jeszcze nie została wyszczerbiona i wciąż przynosiła mu przede wszystkim zadowolenie.
Współpracował w życiu z wieloma różnymi osobami, lecz nigdy nie był w pełni usatysfakcjonowany z efektu końcowego tak, jak usatysfakcjonowany bywał z samodzielnych projektów. Współpraca oznaczała wykrawanie fragmentów swoich idei i wyrzucanie ich do kosza, aby dopasować je do tego, co wnosił do dzieła ktoś inny. Oznaczało poświęcenia, wysiłki, irytację i chęć potrząśnięcia idiotą po drugiej stronie stołu, żeby zrozumiał. A przynajmniej dopóki po drugiej stronie stołu nie postanął Vasilij Dolohov. Ich myśli płynnie zazębiały się jedna w drugą, Peregrinus nigdy nie czuł, że partner zgubił się w gąszczu konceptów i błądzi wciąż dwa tematy temu. Kochał to, co tworzyli razem, tak samo jak to, co tworzył sam.
Pracował z nim swoim rytmem, ale nie był sam. Gdy pod koniec dnia cyfry i litery zaczynały rozmazywać się przed oczami, mógł słuchać głosu Vakela, który przebijał się przez mgłę zmęczenia, podsuwając mu kolejne wątki. Tam, gdzie Dolohov odrywał pióro, tam Peregrinus kontynuował myśl swoją ręką.
Dostał od losu coś tak cennego i zamierzał to narazić w imię czego? Dokładnie znał odpowiedź.
Chciał, żeby ostatni monolog Dolohova wieńczący dzień pracy zamknięty został intymnym słowem tylko dla niego. Takim, którego nie umieszczą nigdy w rozdziale żadnej książki. Chciał wsunąć swoją dłoń w jego niezdecydowaną co do kolejnych paragrafów dłoń i spleść ich palce, gdy będą debatować nad ciągiem dalszym.
— A najwybitniejszy wróżbita swojego pokolenia skapitulował przed przyjęciem ode mnie zagadki.
Powierzchowna swoboda tej drobnej przekomarzanki i szumiąca ekscytacja współistniały w nim obok siebie. Każdy kolejny gest i każde kolejne słowo Vakela wiązały kolejny supełek na splątanych nitkach jego nerwów. Uśmiech, zmiana pozycji, iskrząca bliskość — każda drobna rzecz zdawała się pociągać za całą tę misterną konstrukcję, ogarniając go drażniącym napięciem. Peregrin zatonął w tych zmożonych sennością oczach, pozwolił otumanić się oparom smarowideł, którymi pociągnięta była skóra Dolohova. I jak miał się od tego odwrócić?
— Oferujesz mi krok w tył tuż po tym, jak pociągnąłeś mnie do postąpienia naprzód — zauważył i przechylił się jeszcze dalej w jego stronę, ulegając jego zaproszeniu i własnemu oczarowaniu. — A nie możesz mi go dać. Możemy wrócić jedynie do udawania, że funkcjonujemy jak dotychczas. Po prostu pociągnij mnie głębiej. — I nie było w nim tym razem wątpliwości, tylko drżąca prośba.


źródło?
objawiono mi to we śnie
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Peregrinus Trelawney (3390), Vakel Dolohov (3683)




Wiadomości w tym wątku
lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Vakel Dolohov - 30.11.2024, 11:32
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Peregrinus Trelawney - 03.12.2024, 01:36
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Vakel Dolohov - 05.12.2024, 13:56
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Peregrinus Trelawney - 07.12.2024, 14:14
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Vakel Dolohov - 09.12.2024, 01:14
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Peregrinus Trelawney - 10.12.2024, 22:47
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Vakel Dolohov - 11.12.2024, 01:34
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Peregrinus Trelawney - 12.12.2024, 13:23
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Vakel Dolohov - 13.12.2024, 00:19
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Peregrinus Trelawney - 15.12.2024, 17:12
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Vakel Dolohov - 16.12.2024, 16:03
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Peregrinus Trelawney - 22.12.2024, 02:49
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Vakel Dolohov - 01.01.2025, 19:11

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa