• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[28/08/1972] Metodyka oceny rigor mortis w praktyce tarocisty

[28/08/1972] Metodyka oceny rigor mortis w praktyce tarocisty
nerd and proud
jednym okiem w przyszłość, drugim w zaświaty
wiek
29
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
jasnowidz
zawód
Asystent, "Prawa Czasu"
Nadchodzi spowity smrodem dymu papierosowego. Na pierwszy rzut wygląda porządnie, codzienna elegancja w neutralnych kolorach… niekiedy może nieco wymięta. To zależy, ile spał, a cienie pod zielononiebieskimi oczami odznaczające się na cerze bladej jak prześcieradło podpowiadają, że niewiele. Palce poznaczone tu i tam rozmazanym atramentem, ugina się pod ciężarem ulubionej skórzanej torby, w której jest… wszystko. Średniego wzrostu (179 cm) postać młodego mężczyzny koronuje imponująca burza czarnych loków, które niewątpliwie są jego największą ozdobą.

Peregrinus Trelawney
#9
14.12.2024, 12:50  ✶  
Z problemem klasyfikowania swoich emocji Peregrinus mógł się poniekąd utożsamić, mimo że nie miał problemu ze zmaterializowaniem pojęć mogących je opisać. Wręcz przeciwnie: były momenty, gdy po głowie chodziło mu zbyt wiele słów na to, co odczuwał, a on nie potrafił zdecydować, które stanowi poprawną odpowiedź. Nie zdarzało się to szczęśliwie ani wybitnie często, ani w wybitnym nasileniu, lecz wystarczało, aby potrafił zrozumieć istotę problemu.
Ostatnim zaś, czego spodziewał się po pytaniu o Charlesa, był rumieniec na twarzy Scylli. Do tej pory myślał o Mulciberze głównie w kategoriach kłopotów, które ten może potencjalnie wygenerować. Co sam chłopak może zrobić nie tak, co Annaleigh może zrobić z nim. W międzyczasie dowiedział się, że nie było możliwości, aby Dolohova coś knuła, co nieco zderadykalizowało jego spojrzenie na nowego bywalca kamienicy. Jako że jednak Peregrin zdanie zmieniał wyjątkowo opornie i niechętnie, na Charlie’ego wciąż patrzył raczej nieufnie. Nie przyszło mu do głowy, że dla dziewczyn może on stanowić miły dodatek towarzyski, skoro, jak się okazało, obu im brakowało rówieśników. Nie pomyślał o tym, gdy przy pierwszym spotkaniu zasugerował Charlesowi, aby nie robił sobie nadziei na wielkie znajomości, gdyż Trelawney sam ich nie szukał. Tymczasem Greyback wydawała się autentycznie uradowana perspektywami tej relacji, na co Peregrinusowi po raz pierwszy przemknęło przez myśl, że Mulciber może okazać się mimo wszystko czymś pozytywnym.
— Chyba rozumiem. Mi również wydał się… sympatyczny. Mam nadzieję, że będziecie się w takim razie dobrze bawić. — Wbrew obawom czarownicy, rzeczywiście nie był w żaden sposób rozczarowany jej wyznaniem o kondolencjach. W zasadzie nawet go to ubawiło. — Zrobiłaś tylko unikalne pierwsze wrażenie. Jestem niemal pewien, że jeszcze żadna dziewczyna nie zaczęła z nim znajomości w ten sposób. Gdyby okoliczności były inne, powiedziałbym, że mogłaś dużo zyskać w jego oczach, gdy wróżba się spełniła, ale nie jestem pewien, czy to było pierwsze, o czym pomyślał. Sama wiesz. — Wskazał kciukiem kulę za swoimi plecami. — Wieszczenie śmierci, imponujące, tylko niekoniecznie dla adresata.
Ale w nim wzbudziło to tylko uznanie, którego nie krył. Jak już ustalono, nic go nie obchodził zgon Roberta Mulcibera, więc mógł skupić się nad tym, że Scylli udało się wypatrzyć jego widmo, jeszcze zanim nadszedł. Cóż, bratanek nieboszczyka mógł mieć inną hierarchię priorytetów.
Bez większego żalu Peregrin patrzył również za ćmą, która wyfrunęła spomiędzy jego palców na śmierć, w ręce Scylli. Dziwaczny i upiorny mogłoby być dewizą rodziny Trelawney, więc i kolejne wyznanie czarownicy przyjął bez należnego mu być może poruszenia.
— Większość ludzi między stronami książek suszy płatki kwiatów i zielniki. Ty zbierasz motyle i jako jedyna zwróciłaś uwagę na te żuczki na Polanie. Jestem ciekaw, co aż tak przyciąga cię akurat w owadach. — Bo gdyby nie Scylla, wróciliby z zupełnie pustymi rękoma. Nie zajmowali się może w Prawach Czasu robakami, ale jeśli dziewczyna potrafiła wywnioskować na ich podstawie coś, co mogłoby im rozjaśnić więcej niż Ministerstwu, było zdecydowanie warto. — Jeśli to nie będzie obciążeniem dla twojej kolekcji, bardzo chętnie przyjmę tę ćmę. — Uśmiechnął się w odpowiedzi na jej propozycję.


źródło?
objawiono mi to we śnie
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Peregrinus Trelawney (2986), Scylla Greyback (3121)




Wiadomości w tym wątku
[28/08/1972] Metodyka oceny rigor mortis w praktyce tarocisty - przez Peregrinus Trelawney - 11.09.2024, 11:57
RE: [28/08/1972] Metodyka oceny rigor mortis w praktyce tarocisty - przez Scylla Greyback - 11.09.2024, 22:53
RE: [28/08/1972] Metodyka oceny rigor mortis w praktyce tarocisty - przez Peregrinus Trelawney - 22.09.2024, 12:49
RE: [28/08/1972] Metodyka oceny rigor mortis w praktyce tarocisty - przez Scylla Greyback - 24.09.2024, 22:58
RE: [28/08/1972] Metodyka oceny rigor mortis w praktyce tarocisty - przez Peregrinus Trelawney - 28.09.2024, 20:32
RE: [28/08/1972] Metodyka oceny rigor mortis w praktyce tarocisty - przez Scylla Greyback - 03.10.2024, 23:05
RE: [28/08/1972] Metodyka oceny rigor mortis w praktyce tarocisty - przez Peregrinus Trelawney - 23.10.2024, 15:15
RE: [28/08/1972] Metodyka oceny rigor mortis w praktyce tarocisty - przez Scylla Greyback - 05.11.2024, 01:50
RE: [28/08/1972] Metodyka oceny rigor mortis w praktyce tarocisty - przez Peregrinus Trelawney - 14.12.2024, 12:50
RE: [28/08/1972] Metodyka oceny rigor mortis w praktyce tarocisty - przez Scylla Greyback - 22.12.2024, 22:34
RE: [28/08/1972] Metodyka oceny rigor mortis w praktyce tarocisty - przez Peregrinus Trelawney - 15.01.2025, 15:04
RE: [28/08/1972] Metodyka oceny rigor mortis w praktyce tarocisty - przez Scylla Greyback - 06.11.2025, 00:30

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa