• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[31.08.72] Społeczeństwo przetwórstwa i jego przyszłość

[31.08.72] Społeczeństwo przetwórstwa i jego przyszłość
evil twink
i ain't got no type
bad witches
is the thing that I like
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Asystent sędziny
Zimna cera i jeszcze chłodniejsze spojrzenie. Kruczoczarne włosy i onyksowe tęczówki bardzo wyraźnie kontrastują ze skórą bladą jak kreda. Buta oraz wyższość wylewa się z każdego gestu i słowa. Mierzy 187 centymetrów o szczupłej sylwetce, która coś jeszcze pamięta ze sportowych czasów. W godzinach pracy zawsze ubrany elegancko, zaczesany, a swoje tatuaże ukrywa pod zaklęciami transmutacji. Po godzinach najczęściej nosi się w skórzanych kurtkach i ciężkich butach.

Louvain Lestrange
#4
31.12.2024, 00:25  ✶  

Dopiero od niedawna zaczął dostrzegać ukryty potencjał uśpiony w zamglonych uliczkach Nokturnu. Przez większość życia raczej wzgardzał zarówno samą dzielnicą i tym co ją wypełniało. Szczerbata biedota, uboga już nawet nie w pieniądze, ale w perspektywy i kapitał społeczny. Jeśli się tutaj pojawiła to wyłącznie po rozrywki, których nie mogła mu dostarczyć żadna inna część magicznego Londynu. Lubił mocne wrażenia. Uwielbiał jak tanie panie, mówiły do niego "drogi panie". Jednak pogardzał tym miejscem. Jednak ono go kochało. Bo kochało nabijać właśnie takich "pedałków-cynamonków" w butelkę. Wyciągać z niego galeony w zamian za to co podlewało jego podskórnie zakorzenioną próżność. Nigdy nie musiał zapuszczać się tak głęboko, aż do samego gęstego. Ci bystrzejsi i bardziej obrotni zwykle stali gdzieś przy frontowych alejkach. Niby wyluzowani, od niechcenia, ale zawsze przygotowani i dostępem do asortymentu na którym takim zmanierowanym paniczykom jak Lestrange, najbardziej zależało.

Ostatnimi czasy jednak nabrał nieco szerszej perspektywy. Przez zbieg kilku okoliczności oraz tego, że coraz częściej pojawiał się w tej okolicy, zaczynał rozumieć szerszy wyraz tego dźwięku. Bo choć zawistne twarze milczały, to spojrzenia miały swoje bardzo charakterystyczne brzmienie. Słyszał silną potrzebę rewanżu na nim jako chodzącego przykładu tego, który był bogaty głównie dlatego, że szczęśliwie dla niego wyskoczył z odpowiedniej piczy. Stąd ten gniew w ich oczach, bo spowodowana frustracją. Z kolei frustracja brała się z długotrwałej, relatywnej deprywacji. On miał, a oni nie. Tyle i aż tyle. Część ludzi na tym świecie była zła sama z siebie, ale przytłaczająca liczba osób robiła złe rzeczy, bo zwyczajnie była biedna. Bo to byt kreuje świadomość, a nie świadomość kreuje byt.

Nie pierwszy raz kiedy czuł na sobie czyiś wzrok. Jednak spojrzenie Nokturian było o wiele cięższe, niż kogokolwiek innego. Dobrze wiedział, że nie były to spojrzenia pełne zachwytu, czy ekscytacji. Oj nie, wręcz przeciwnie. Nie zamierzał się jednak z tego powodu jakoś szczególnie reflektować. Rasowy egocentryk, więc całkiem w jego guście kiedy akcja rozgrywała się wokół niego. I nie był z tych którzy unikali konfrontacji za wszelką cenę. Jak będzie trzeba to i ubrudzi lakierki, trudno niech straci. Miał dwie pięści i różdżkę na wszystkie okazje. Wpierdol niespodzianka, czy planowany rabunek. No dobra może i się zgubił, ale na pewno nie zamierzał przed nikim uciekać. Niech patrzą, bo on zamierzał przyzwyczajać szemranych typów do swojego widoku. Jeszcze zobaczą go tu nie raz, ani nie dwa, to mógł nawet obiecać.

Stanął frontem do faceta, który zagrodził mu przejście. Zmrużył oczy, lustrując go od stóp do głów. Póki był tylko jeden, w ciemno mógł obstawiać na siebie. Już zachodził w głowę po jakiś zmyślny tekścik do prowokacji, bo najlepszą obroną jest atak, ale ktoś go ubiegł. No może nie znowu jakiś tam ktoś, bo czarne kocisko. Tamten w mig zrozumiał jak się sprawy mają i grzecznie przepuścił Rookwooda. - Tylko na zaproszenia Twojej starej. - odrzucił najgrzeczniejszym tonem jaki tylko mógł z siebie wykrzesać. Zwrócił się z pełnym szacunkiem, bo mówił o jego starej czyli klasycznej figurze retorycznej, a nie o jego matce. To mogłoby być nie grzeczne, a przecież mama tak staranie uczyła cynamonka kultury osobistej. Poprawił klapy marynarki oraz mankiety koszuli, uśmiechając się przy tym zadziornie. - No już, sio sio. Tym razem rzucił w stronę tego, który przed momentem zagrodził mu przejście. Zacmokał czy tym tak jak cmoka się na jakieś zwierze gospodarcze, by grzecznie odeszło na bok i machnął odpychająco wierzchem dłoni w jego stronę. Gestem niemrawego paniczka, za którego pewnie wyłącznie go miał, więc nie zamierzał go wyprowadzać z błędu tak długo, jak pozwalało to uśpić czujność draba. Prowokował, bo był ciekaw na ile może sobie pozwolić. Na ile ta zawadiacka reputacja Sauriela była mocno osadzona w realiach, czy może jednak to tylko legenda. Czy jego aura uchroni tyłek Lestranga przed kłopotami, czy jednak sprawiedliwości stanie się za dość. Bo jeśli miał się kogoś teraz obawiać to prędzej tego wampira bez instynktu samozachowawczego, niż głodnego na okazję bezimiennego rzezimieszka.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Louvain Lestrange (3956), Pan Losu (33), Sauriel Rookwood (3326)




Wiadomości w tym wątku
[31.08.72] Społeczeństwo przetwórstwa i jego przyszłość - przez Louvain Lestrange - 12.12.2024, 01:11
RE: [31.08.72] Społeczeństwo przetwórstwa i jego przyszłość - przez Pan Losu - 12.12.2024, 01:11
RE: [31.08.72] Społeczeństwo przetwórstwa i jego przyszłość - przez Sauriel Rookwood - 26.12.2024, 19:55
RE: [31.08.72] Społeczeństwo przetwórstwa i jego przyszłość - przez Louvain Lestrange - 31.12.2024, 00:25
RE: [31.08.72] Społeczeństwo przetwórstwa i jego przyszłość - przez Sauriel Rookwood - 31.12.2024, 00:59
RE: [31.08.72] Społeczeństwo przetwórstwa i jego przyszłość - przez Louvain Lestrange - 06.01.2025, 05:18
RE: [31.08.72] Społeczeństwo przetwórstwa i jego przyszłość - przez Sauriel Rookwood - 08.01.2025, 21:45
RE: [31.08.72] Społeczeństwo przetwórstwa i jego przyszłość - przez Louvain Lestrange - 11.01.2025, 21:45
RE: [31.08.72] Społeczeństwo przetwórstwa i jego przyszłość - przez Sauriel Rookwood - 14.01.2025, 23:50
RE: [31.08.72] Społeczeństwo przetwórstwa i jego przyszłość - przez Louvain Lestrange - 19.01.2025, 05:10
RE: [31.08.72] Społeczeństwo przetwórstwa i jego przyszłość - przez Sauriel Rookwood - 24.01.2025, 15:21
RE: [31.08.72] Społeczeństwo przetwórstwa i jego przyszłość - przez Louvain Lestrange - 31.01.2025, 23:54

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa