01.01.2025, 13:20 ✶
- Coś za coś. Mniej pieniędzy, ale więcej wolności i swobody - uśmiechnęła się lekko, potrząsając głową. Kasztanowo-rude włosy rozsypały się wokół jej twarzy miękką kaskadą, ukrywając wykrzywienie warg, które zostało spowodowane ewidentnym pochlebstwem. Nie chodziło o to, że Faye była łasa na komplementy, ale która kobieta ich nie lubiła? Część lubiła, gdy chwalono ich wygląd czy ubiór, a pozostała część: talenty. Faye należała do tej drugiej części i Woody po prostu trafił w sedno. - Tuzin...
Zamyśliła się, gdy kontynuował podjęty wcześniej wątek. Odruchowo potoczyła wzrokiem za ręką mężczyzny, zwracając uwagę na co ciekawsze elementy wystroju Rejwachu. Gdy wspomniał o nundu, Traversówna zmarszczyła brwi.
- To zwierzę, które mieszka w Afryce. A to daleko, panie Woody - powiedziała z łagodnym uśmiechem, chociaż przecież wcale nie powiedziała nie.- To niezwykle groźne zwierzę, na które należy zapolować w większej grupie. Jeżeli mówimy o dorosłych osobnikach oczywiście. To kosztowałoby pana cały lokal i jeszcze trochę galeonów, bo sama podróż do Afryki jest kosztowna, a co dopiero polowanie w kilkadziesiąt osób... Wiedziałeś, że nundu mają trujące oddechy?
To zdecydowanie nie była sprawa, której ona mogłaby się podjąć. Na pewno nie w pojedynkę. Może pomógłby tu Artemis, lecz Faye podejrzewała, że mężczyzny na to po prostu nie stać. Gdyby może nosił nazwisko takie jak Lestrange, Black czy Longbottom lub Prewett, którzy przecież srali do złotych kibli, to może. Ale tak...?
Zamyśliła się, gdy kontynuował podjęty wcześniej wątek. Odruchowo potoczyła wzrokiem za ręką mężczyzny, zwracając uwagę na co ciekawsze elementy wystroju Rejwachu. Gdy wspomniał o nundu, Traversówna zmarszczyła brwi.
- To zwierzę, które mieszka w Afryce. A to daleko, panie Woody - powiedziała z łagodnym uśmiechem, chociaż przecież wcale nie powiedziała nie.- To niezwykle groźne zwierzę, na które należy zapolować w większej grupie. Jeżeli mówimy o dorosłych osobnikach oczywiście. To kosztowałoby pana cały lokal i jeszcze trochę galeonów, bo sama podróż do Afryki jest kosztowna, a co dopiero polowanie w kilkadziesiąt osób... Wiedziałeś, że nundu mają trujące oddechy?
To zdecydowanie nie była sprawa, której ona mogłaby się podjąć. Na pewno nie w pojedynkę. Może pomógłby tu Artemis, lecz Faye podejrzewała, że mężczyzny na to po prostu nie stać. Gdyby może nosił nazwisko takie jak Lestrange, Black czy Longbottom lub Prewett, którzy przecież srali do złotych kibli, to może. Ale tak...?