27.01.2023, 07:40 ✶
Will,
Niestety ale to prawda. Niepowołana osoba na mojej warcie zbliżyła się do niebezpiecznego artefaktu. Prawie straciła rękę ale udało się opanować sytuację choć mogło skończyć się to tragicznie.
Przewiduję, że mnie wyrzucą... Co prawda nie wniesiono przeciwko mnie oskarżenia ale chyba jestem skończony jako klątwołamacz.
Tak, piszę to z brzegu molo. Przesiaduję "w swojej piwnicy" czyli na jachcie, który odkupiłem ze stoczni.
Wybacz, że sam Ci o tym nie napisałem. Mam kiepski okres czasu, sprawdzałem czy zdołam utonąć ale Brenna miała rację, mam chyba sól w żyłach a nie krew. Mimowolnie pływam.
A co u Ciebie słychać, szalony naukowcu? Jak prace nad kamieniem filozoficznym? Przydałby się... sowa mi ze starości umiera a dobrze wiesz, że nie potrafię oswajać innych zwierząt.
A może zamiast kamienia masz jakiś eliksir oddychania pod wodą? Skrzeloziele się kończy.
Castiel
Niestety ale to prawda. Niepowołana osoba na mojej warcie zbliżyła się do niebezpiecznego artefaktu. Prawie straciła rękę ale udało się opanować sytuację choć mogło skończyć się to tragicznie.
Przewiduję, że mnie wyrzucą... Co prawda nie wniesiono przeciwko mnie oskarżenia ale chyba jestem skończony jako klątwołamacz.
Tak, piszę to z brzegu molo. Przesiaduję "w swojej piwnicy" czyli na jachcie, który odkupiłem ze stoczni.
Wybacz, że sam Ci o tym nie napisałem. Mam kiepski okres czasu, sprawdzałem czy zdołam utonąć ale Brenna miała rację, mam chyba sól w żyłach a nie krew. Mimowolnie pływam.
A co u Ciebie słychać, szalony naukowcu? Jak prace nad kamieniem filozoficznym? Przydałby się... sowa mi ze starości umiera a dobrze wiesz, że nie potrafię oswajać innych zwierząt.
A może zamiast kamienia masz jakiś eliksir oddychania pod wodą? Skrzeloziele się kończy.
Castiel