13.01.2025, 01:29 ✶
25.08.1972, Londyn
Astarothcie,
mam nadzieję, że u Ciebie wszystko w porządku? Wiem, co się wydarzyło, Laurent mi napisał, już go stosownie upomniałam za nieostrożność i zapewne to samo powinnam napisać Tobie, ale mam jakieś takie poczucie, że nie ma potrzeby.
Przyjdź w nocy z 26 na 27 sierpnia, o północy, do mnie. Nie do Doliny Godryka, a do mojego domu na Pokątnej, zostawię Ci adres. W związku z Waszym nieodpowiedzialnym zachowaniem, wzięłam na priorytet eliksir dla Ciebie na zahamowanie głodu. Trzeba go będzie przetestować.
Zanim zapytasz – nie, ja nie jestem taka lekkomyślna. Z tego co rozumiem, to z Saurielem się jakoś dogadałeś? Nic mi nie mówił, tylko zostawił mi jakąś dziwaczną wiadomość o tym, że zwracałeś się do niego per „pan”. Strasznie go to bawiło.
Pozdrawiam,
Victoria