• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn Klinika magicznych chorób i urazów v
« Wstecz 1 2
"Trzymaj ręce przy sobie..." | Castiel & Fergus 29 kwietnia 1972

"Trzymaj ręce przy sobie..." | Castiel & Fergus 29 kwietnia 1972
Łamacz Klątw i Naukowiec
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Najbardziej cywilizowany z rodu Flintów. Mierzy 176 cm wzrostu, niebiesko-zielone oczy, pokazuje się zawsze gładko ogolony. Nie podnosi głosu, mówi spokojnie i ma problem z utrzymaniem kontaktu wzrokowego.

Castiel Flint
#1
27.01.2023, 22:22  ✶  
Mieli spotkać się dopiero pierwszego maja. Miał po niego przyjść do szpitala, mieli udać się na świętowanie Beltane i spędzić razem czas po to, aby zapomnieć o krzywdzie jaka spotkała Fergusa za sprawą zaniedbań Castiela. Kłótnię mieli już za sobą, pogodzili się, dogadali, wyznali co leżało na sercu, ubliżyli sobie, wytknęli wzajemnie błędy, wyjaśnili swoje odczucia i żale... wszystko to budowało fundament ich relacji tym samym wzmacniając ją już na samym początku ich wspólnej drogi. Regularnie przez kilka dni wymieniali się listami. Im więcej do siebie pisali tym wyraźniej odczuwali za sobą tęsknotę. Obaj potrzebowali zwyczajnego dnia kiedy mogą porobić coś normalnego bez usilnych prób powstrzymywania się przed zainicjowaniem dotyku. Rozłąka dawała się we znaki bo wzajemnie potrzebowali siebie do odzyskania równowagi. Mimo usilnych propozycji Fergusa miał go więcej nie odwiedzać. Nie chciał napotkać na drodze jego ojca, który to ewidentnie go o wszystko obwiniał - i słusznie. Niestety ale ostatni list Fergusa nie pozwolił mu ignorować spozierającego z tekstu przyciągania. Był przez niego notorycznie wabiony aż pękł i przybył. Deportował się niedaleko szpitala i od razu wszedł do środka, niemal automatycznie wypisując formularz uprawniający go do odwiedzin. Dłużące się piętnaście minut później wchodził po schodach na odpowiednie piętro, a od jego piersi odbijała się lekko wisząca przepustka, co tylko zdradzało tempo pokonywania stopni. Minę miał zdeterminowaną, końcówki jego włosów były za to jeszcze wilgotne, usta wysuszone co mogło oznaczać, że stosunkowo niedawno skończył pływać. Zbliżając się do odpowiednich drzwi rozejrzał się po korytarzu. Z satysfakcją nie odnalazł absolutnie żywej (ani martwej) duszy, co tylko dodało mu animuszu. Położył ciepłą dłoń na zimnej klamce i cicho wszedł do sali, darując sobie pukanie. Równie delikatnie zamknął za sobą drzwi, zasuwając też od wewnętrznej strony małą zasuwę. Zrobił to na tyle dyskretnie, że na samą myśl uderzyła go fala gorąca. Nie pamiętał w ogóle co niedawno robił bowiem odkąd przeczytał list Fergusa, w jego trzewiach wybuchła desperacka potrzeba znalezienia się blisko niego. Przestał analizować na ile to logiczne aby teraz go odwiedzać skoro nad ranem wstaje i pędzi pomagać przy przygotowaniach do Beltane...
Odwrócił się na pięcie w kierunku łóżka Fergusa, pospiesznie analizując, że jest tutaj sam. Widział jego zaskoczoną minę. Nie biegł do niego, oj nie. On szedł, powoli... ale za to robił zbyt duże kroki jak na normalny chód. Nie odrywał od niego intensywnego spojrzenia. Podchodząc zatrzymał się dopiero wtedy gdy na wysokości kolan poczuł metal stelażu łóżka.
- Mówiłem, że się do ciebie przejdę. - zabrzmiał groźnie... a przynajmniej próbował. Sekundę później pochylił się nad nim, przysiadając jednym pośladkiem na łóżku. Odsunął z jego ręki to, co aktualnie trzymał po to, aby wpleść na to miejsce swoje palce. Mrugnięcie powieki później opadł upragnionym pocałunkiem na jego usta. O Merlinie, przez ostatni tydzień właśnie tego potrzebował. Nie wody, nie rozmów, nie pocieszania tylko tego... tego kontaktu cienkiej i wrażliwej skóry ust, które od gorąca pocałunku aż mrowiły. Chciał do niego przylgnąć lecz nie mógł zrobić absolutnie nic poza wykradnięciem kilku pocałunków. Skazywał ich na męczarnie bo będą musieli wrócić później do rzeczywistości i czekać na ich planowaną randkę... ale teraz o tym nie pomyślał. Zatrzymał się myślami, duszą i całą magią na tej jednej krótkiej chwili, scałowania suchości z jego ust. Carpe diem.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Castiel Flint (3420), Fergus Ollivander (4404)




Wiadomości w tym wątku
"Trzymaj ręce przy sobie..." | Castiel & Fergus 29 kwietnia 1972 - przez Castiel Flint - 27.01.2023, 22:22
RE: "Trzymaj ręce przy sobie..." | Castiel & Fergus 29 kwietnia 1972 - przez Fergus Ollivander - 28.01.2023, 23:20
RE: "Trzymaj ręce przy sobie..." | Castiel & Fergus 29 kwietnia 1972 - przez Castiel Flint - 28.01.2023, 23:48
RE: "Trzymaj ręce przy sobie..." | Castiel & Fergus 29 kwietnia 1972 - przez Fergus Ollivander - 29.01.2023, 10:44
RE: "Trzymaj ręce przy sobie..." | Castiel & Fergus 29 kwietnia 1972 - przez Castiel Flint - 29.01.2023, 12:45
RE: "Trzymaj ręce przy sobie..." | Castiel & Fergus 29 kwietnia 1972 - przez Fergus Ollivander - 29.01.2023, 19:40
RE: "Trzymaj ręce przy sobie..." | Castiel & Fergus 29 kwietnia 1972 - przez Castiel Flint - 29.01.2023, 23:39
RE: "Trzymaj ręce przy sobie..." | Castiel & Fergus 29 kwietnia 1972 - przez Fergus Ollivander - 31.01.2023, 18:39
RE: "Trzymaj ręce przy sobie..." | Castiel & Fergus 29 kwietnia 1972 - przez Castiel Flint - 02.02.2023, 20:59
RE: "Trzymaj ręce przy sobie..." | Castiel & Fergus 29 kwietnia 1972 - przez Fergus Ollivander - 04.02.2023, 19:45
RE: "Trzymaj ręce przy sobie..." | Castiel & Fergus 29 kwietnia 1972 - przez Castiel Flint - 04.02.2023, 21:53
RE: "Trzymaj ręce przy sobie..." | Castiel & Fergus 29 kwietnia 1972 - przez Fergus Ollivander - 05.02.2023, 20:55

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa