19.01.2025, 15:05 ✶
03.09.1972, Londyn
Aidanie,
ledwo się otrząsłam z pierwszego szoku po rybie, która gada (zastanawiam się, w jakie pudło ją wcisnąć, bo ciągle bierze udział w pojedynku na spojrzenia z moimi kotami…), a Ty mi wysyłasz kolejne… dzieło… sztuki nowoczesnej. Powiedz mi, czy słowa tej piosenki układałeś sam? Ktoś Cię skrzywdził w okresie dziecięcym? Któraś z ciotek? Śpiewałeś tak sobie, jak szedłeś na koło?
Przy okazji dziękuję za wczorajszą sowę, która znalazła mnie akurat, jak byłam w pracy. Jeśli chciałeś mnie w ten sposób urobić, to obrałeś bardzo złą drogę, bo muszę teraz się mierzyć z plotkami i spojrzeniami, na które nie mam ani ochoty, ani czasu. Odwdzięczę się i zaręczam Ci, że drące mordę biurko, to będzie Twój najmniejszy problem.
Victoria