20.01.2025, 20:50 ✶
22 sierpnia 1972 roku, Keswick
Laurencie,
Otrzymałem Twój list i przyznam, że jego treść mnie zaskoczyła. Sprawa, którą poruszasz, jest poważna i wymaga pełnego obrazu sytuacji – jednak Twoje słowa, choć szczere, są zbyt lakoniczne, bym mógł odpowiednio zareagować.
Zniszczenie stajni i śmierć abraksana to cios nie tylko w Twoją własność, ale także w naszą rodzinę. W takich chwilach oczekuję od Ciebie precyzji i jasnej relacji. Bez tych informacji ryzykujemy niepełne zrozumienie sytuacji, a co za tym idzie – niewłaściwe działania.
Wierzę, że to nie był wyraz obojętności z Twojej strony, ale raczej napięcie wynikające z trudnych okoliczności. Chcę, żebyś wiedział, że nie jest moim celem potępienie Cię, a wsparcie – jednak żeby Ci pomóc, muszę wiedzieć więcej.
Porozmawiajmy osobiście przy najbliższej okazji. Wierzę, że znajdziemy wspólnie rozwiązanie.
Zaufanie i odpowiedzialność są fundamentami, na których budujemy naszą pozycję. Liczę, że w przyszłości pokażesz, jak dobrze je rozumiesz.
Edward Prewett