Bren,
to w żadnym razie nie jest Twoja wina! Tu nie chodzi o żadnego cukierka, a o zasady. Aidan miał czelność mi zarzucić, że nie chcę mu pomóc po tym, jak na jego prośbę pisałam do Sauriela jakieś obsceniczne pytania o seksualność wampirzyc (na które całe szczęście nie miał zamiaru odpowiadać). Mój “brak pomocy” wynikał z tego, że nie dostał odpowiedzi na pytania, a nie dlatego, że go olałam. Dlatego na “przeprosiny” wysłał mi cukierka, bo mu trochę przy tym wygarnęłam, że jest niewdzięczny i inne takie...
Pewnie słyszałaś w MM plotki o moim jakimś kolejnym romansie? Otóż nie ma żadnego romansu, wyjca dostałam od Aidana. Wymyśla ostatnio takie rymowanki – dostałam śpiewająca paczkę, rybę która gada jak się jej patrzy w oczy i drugą, śpiewającą o kupie. Jeszcze go trochę podręczę, niech sobie nie myśli, że wystarczy zrobić proszące kocie oczy i już po sprawie…
Dziękuję bardzo! Koty się na pewno ucieszą, no i może zapomną w końcu o tej okropnej gadającej rybie. Lunę ciągle rozpiera energia, zawsze mnie dziwi że w takim małym ciałku jest tyle siły do zabawy.