• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn Klinika magicznych chorób i urazów v
« Wstecz 1 2
"Trzymaj ręce przy sobie..." | Castiel & Fergus 29 kwietnia 1972

"Trzymaj ręce przy sobie..." | Castiel & Fergus 29 kwietnia 1972
"Toby"
There's a starman waiting in the sky
He'd like to come and meet us
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Fergus jest dość wysoki, bo mierzy metr osiemdziesiąt wzrostu, a do tego dość chudy. Patrząc na niego, ma się wrażenie, że może się złamać na pół. Ma długie, wiecznie rozczochrane włosy, które związuje, kiedy musi się skupić lub nad czymś pracuje i brązowe oczy w odcieniu czekolady. Zazwyczaj jest dosyć nerwowy i intensywnie gestykuluje, kiedy mówi. Jest leworęczny.

Fergus Ollivander
#2
28.01.2023, 23:20  ✶  
Przeklął pod nosem, gdy pozioma trójka zamieniła się miejscami z pionową szóstką, całkowicie zmieniając szyk liter w haśle, nad którym akurat myślał. Najwyraźniej sięgniecie po zaawansowaną krzyżówkę dla czarodziejów było ponad jego możliwości, ale ograniczone zapasy szpitalnego sklepiku nie pozostawiały mu większego wyboru. Wszystkie poprzednie poziomy już ukończył, nudząc się niemiłosiernie i nie mając nic lepszego do roboty. Poza nudą miał jeszcze tęsknotę: za muzyką, możliwością swobodnego spacerowania, papierosami i Castielem. Ta za Flintem była porównywalna z brakiem dostępu do świeżego powietrza. Jak gdyby mu czegoś brakowało i wciąż się dusił, nie mogąc złapać oddechu. Listy mogły być jedynie namiastką kontaktu, przypomnieniem tego, że ta druga osoba naprawdę istniała, a nie była jedynie wytworem zbyt wybujałej wyobraźni. Po ostatniej wizycie wciąż czuł niedosyt, może też lekki niesmak wywołany kłótnią. I ze wszystkich sił chciał to naprawić, by myśl o Castielu wywoływała jedynie uśmiech i mrowienie w żołądku, o którym mówiono, że to motyle. Prędzej chochliki kornwalijskie rozbijające się o ścianki organów wewnętrznych, gdzie mościły sobie gniazdo.
Ze wszystkich gości, jacy go odwiedzali, jego spodziewał się ujrzeć najmniej, choć najbardziej tego pragnął. Uniósł wzrok znad krzyżówki, spodziewając się kasztanowego koka i wykrochmalonego fartucha pani Bulstrode. Poczuł się jednak miło zaskoczony, a jego usta wygięły się w szerokim uśmiechu na widok zmierzającego w jego stronę Castiela.
- To dlatego, że nazwałem cię Cassie jakoś tak z dziesięć razy? - dopytał, gdy blondyn przysiadał na jego łóżku, zabierając mu z rąk krzyżówkę i ołówek. Nim ponownie po nią sięgnie, hasła kilkukrotnie zmienią swoje położenie, ale zupełnie się tym nie przejmował. Dłoń Castiela była przyjemnie ciepła, zwłaszcza w zetknięciu z przemarzniętymi palcami Fergusa. Wciąż miał niewielkie problemy z krążeniem krwi, zapewne również anemię, jak twierdzili medycy. Nie żeby nie podejrzewano jej u niego wcześniej. Zamierzał coś dodać, nazwać go znów po złości Cassiem, ale ten uciszył go, nim Ollivander w ogóle zdołał się odezwać. Poczuł się, jakby upił się samą tą bliskością i ciepłem. Nawet zapach morskiej bryzy, który unosił się od blondyna, świadcząc o tym, że niedawno znajdował się w wodzie, bardziej kojarzył się z tym upojeniem i tęsknotą, niż przeklętą szkatułką. Niewielki strach wciąż pozostawał, ale został gwałtownie odepchnięty w tył głowy za sprawą delikatnego dotyku. Mógłby zapomnieć, że znajdowali się w szpitalu, przyciągnąć go do siebie albo wciągnąć pod kołdrę, ale hałas dochodzący zza drzwi dostatecznie go przystopował. Nie zorientował się, że Castiel je zamknął, choć gdyby wiedział, nie sądził, by to miało zatrzymać uzdrowicieli przed wtargnięciem do środka, tym bardziej zaniepokojonych.
- Tęskniłem za tobą - wyszeptał w jego usta pomiędzy pocałunkami. Naprawdę nie spodziewał się go zobaczyć przed Beltaine. W końcu jednak musiał się od niego odsunąć, by złapać oddech, nadal osłabiony po wypadku. Nie bez powodu zresztą wciąż leżał w Mungu. Spoglądał na Castiela z uśmiechem na twarzy i radosnymi iskrami w oczach, jak gdyby widział go pierwszy raz od dawna. Tak mu się nawet wydawało, bo czas w tych czterech ścianach ciągnął się w nieskończoność. - Znasz może łacińską nazwę skrzeloziela? Potrzebuję do krzyżówki - zapytał po chwili, pół żartem, pół serio dla zabicia ciszy.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Castiel Flint (3420), Fergus Ollivander (4404)




Wiadomości w tym wątku
"Trzymaj ręce przy sobie..." | Castiel & Fergus 29 kwietnia 1972 - przez Castiel Flint - 27.01.2023, 22:22
RE: "Trzymaj ręce przy sobie..." | Castiel & Fergus 29 kwietnia 1972 - przez Fergus Ollivander - 28.01.2023, 23:20
RE: "Trzymaj ręce przy sobie..." | Castiel & Fergus 29 kwietnia 1972 - przez Castiel Flint - 28.01.2023, 23:48
RE: "Trzymaj ręce przy sobie..." | Castiel & Fergus 29 kwietnia 1972 - przez Fergus Ollivander - 29.01.2023, 10:44
RE: "Trzymaj ręce przy sobie..." | Castiel & Fergus 29 kwietnia 1972 - przez Castiel Flint - 29.01.2023, 12:45
RE: "Trzymaj ręce przy sobie..." | Castiel & Fergus 29 kwietnia 1972 - przez Fergus Ollivander - 29.01.2023, 19:40
RE: "Trzymaj ręce przy sobie..." | Castiel & Fergus 29 kwietnia 1972 - przez Castiel Flint - 29.01.2023, 23:39
RE: "Trzymaj ręce przy sobie..." | Castiel & Fergus 29 kwietnia 1972 - przez Fergus Ollivander - 31.01.2023, 18:39
RE: "Trzymaj ręce przy sobie..." | Castiel & Fergus 29 kwietnia 1972 - przez Castiel Flint - 02.02.2023, 20:59
RE: "Trzymaj ręce przy sobie..." | Castiel & Fergus 29 kwietnia 1972 - przez Fergus Ollivander - 04.02.2023, 19:45
RE: "Trzymaj ręce przy sobie..." | Castiel & Fergus 29 kwietnia 1972 - przez Castiel Flint - 04.02.2023, 21:53
RE: "Trzymaj ręce przy sobie..." | Castiel & Fergus 29 kwietnia 1972 - przez Fergus Ollivander - 05.02.2023, 20:55

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa