04.02.2025, 21:55 ✶
07/09/72
Droga Lorraine,przyznaję, że to ciekawe doświadczenie zostać muzą dziewczynki wyrwanej śmierci. Zwykle funkcjonuje to w moim życiu w drugą stronę.
Teraz, gdy to napisałem, boję się, że odczytasz to (celowo) opacznie, więc uprzedzę ewentualne złośliwości: nie interesują mnie martwe dziewczynki, lecz otoczka wokół śmierci. O czym przecież świetnie wiesz.
Może coś jest w tym, że gdy wystarczająco długo patrzysz w otchłań, ona zaczyna patrzeć na ciebie. Może po latach mojego podglądania śmierć w końcu popatrzyła na mnie, oczami Twojej małej podopiecznej. Wielka szkoda, że się boi; chętnie bym ją poznał. Z opisu zdaje się uroczą istotką.
Trudno mi też wyobrazić sobie lepsze miejsce do wychowywania małej ghoulki niż Necronomicon. Na intuicję, wydaje mi się, że buszując po Twoim zakładzie, może przeżywać najlepszy czas swojego życia i nieżycia. Rozsiewać kredki po kaplicach, odrzucać w figlu prześcieradła w kostnicy i sprawdzać, co kryje się pod wiekami trumien — brzmi jak pierwszorzędny park rozrywki dla dziwnych dzieci.
Tragiczne jedynie, że to dziecko nigdy nie dorośnie. Przy takich talentach mogłaby z niej być za parę lat wytrawna tanatokosmetolożka. Choć… czy ghoulom nie można przypadkiem wymieniać ciał? W jakiejś części przynajmniej. Może sprawa naszej ghoulki (waszej? nie chcę przypadkiem wykraść jej Baldwinowi) nie jest jeszcze stracona?
À propos Baldwina, nie dotarło do mnie wcześniej słowo o tej bójce, mimo że Charles Mulciber kręci się ostatnio przy Prawach Czasu. Czemu na niego napadł?
Przyjmuję pokornie przypomnienie o mruganiu. Myślę jednak, że moja praca warta jest zmarnowania na nią oczu. Do tego nadadzą się najlepiej. W przeczywieństwie do Ciebie, ja swoimi nie umiem czarować. Sterta papierzysk przed Tobą nie brzmi zresztą wiele optymistyczniej. Może dziewczynkę lepiej byłoby nauczyć rachować niż malować, żebyś mogła trochę odpocząć. Postaraj się spać, postaraj się czasem coś zjeść, póki wciąż chodzisz po ziemi w ludzkim ciele.
Będę pamiętał o zaproszeniu. Możesz pozdrowić ode mnie Fridę i przekazać mały upominek.
Peregrin
do listu dołączona została paczka suchych pasteli w kredce (chcę też zaznaczyć, że w zestawie jest kredka cielista)
źródło?
objawiono mi to we śnie
objawiono mi to we śnie