09.02.2025, 18:25 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.02.2025, 18:26 przez Cynthia Flint.)
27.08.1972
Sauriel.
Naszła mnie pewna refleksja — życie robi się trudne, gdy wpuszczamy do niego ludzi. Nie jest to praktyczne.
Wiem, że jesteś zły.
Przepraszam. Za swoje ostatnie listy i wtrącenie się w sprawy, które mnie nie dotyczą. Czasem, gdy emocje wezmą górę i Ci na kimś zależy, robisz głupie rzeczy. Nieodpowiedzialne rzeczy. To był błąd, a że jesteśmy dorosłymi ludźmi i relacja z Tobą nie jest mi obojętna, chciałabym ją naprawić lub zakończyć w sposób odpowiedni.
Nie lubię zostawiać przerwanych rozdziałów i niedopowiedzeń.
Wiem, że postąpiłam niewłaściwie i niedojrzale. To się nigdy więcej nie powtórzy.
Pamiętam, jak Fergus opowiadał mi o Tobie, gdy zaczynaliście się przyjaźnić i jak ważna była dla niego wasza relacja. Jakim człowiekiem dla niego byłeś. Ciesze się, że Victoria również ma Cię po swojej stronie, zwłaszcza przez to, co się z nią dzieje.
Nie będę kłamać.
Nie napisałam tylko dlatego, żeby Cię przeprosić, co powinnam zrobić już jakiś czas temu, ale również dlatego, że zwyczajnie potrzebuję Twojej pomocy. Rozmawiałam z Torii i chcemy spróbować przeprowadzić pewne rytuały, które mogłyby jej pomóc. Nie prosiłabym Cię, gdyby chodziło o mnie. To duża przysługa. A ja nie mam do tego prawa. Nie czułabym się jednak dobrze, gdyby to ona Cię poprosiła i pojawiłbyś się, zanim zdążyłabym napisać ten list.
Będzie bezpieczniej, jeśli miałbyś czas i chęć wziąć w tym udział.
Cynthia