10.02.2025, 23:24 ✶
Odpowiedź na ten list dostarczona przez Paula na oficjalnej papeterii Departamentu Przestrzegania Prawa Czarodziejów.
wybacz, ale nie rozumiem skrzeku akordeonu. Mam to wysłać do Antony’ego czy sam mi przetłumaczysz się się tu raczysz pofatygować do mnie na górę, mio caro?
Nie wiem po prawdzie kto im sprzedał info o fundacji, ale musieli się nieźle postarać, żeby coś na ciebie znaleźć. A raczej nie znaleźć. I nie na ciebie tylko na nas.
Ale najpierw ogarniemy sprawy w Rumunii - to da nam trochę czasu. Chyba że po drodze zgarnie cię BUM za rozkręcenie największej afery podatkowej wszech czasów.; Do mnie mają co prawda bliżej, ale to nie ja się tępo gapię z pierwszych stron Proroka.
Przeproś ode mnie Morfeusza jeśli tam dzisiaj jest. Nie chciałam przeszkadzać mu w pracy. Ale myślę, że kto jak kto, ale on zrozumie, że czasem solidny wyjec jest najprostszym i najskuteczniejszym sposobem, jeśli chodzi o zachowanie pozorów. Swoją drogą poczułam się jak swoja własna matka, kiedy mi je wysyłała średnio raz w miesiącu do Hogwartu. È terribile, sto diventando come lei.
PS. Bądź tak miły i przynieś mi później kawę z socjalnego? Ciebie już i tak nic nie uratuje od tej wędrówki wstydu, a ja mogę uniknąć ministerialnych harpii, jeśli tylko nie wyściubię nosa z gabinetu. Jakby ktoś pytał to mnie nie ma - zeszłam na zawał czy coś.
PPS. Nie umiem znaleźć odpowiedzi na 9. w pionie. Powiedziałabym, że chodzi o druzgotka ale za nic nie pasuje,
Do listu dołączono wyrwaną z tego nieszczęsnego Proroka Codziennego ostatnią stronę z na wpół rozwiązaną (oczywiście jak zwykle tragicznie) krzyżówką.
4-09
Alex,wybacz, ale nie rozumiem skrzeku akordeonu. Mam to wysłać do Antony’ego czy sam mi przetłumaczysz się się tu raczysz pofatygować do mnie na górę, mio caro?
Nie wiem po prawdzie kto im sprzedał info o fundacji, ale musieli się nieźle postarać, żeby coś na ciebie znaleźć. A raczej nie znaleźć. I nie na ciebie tylko na nas.
Ale najpierw ogarniemy sprawy w Rumunii - to da nam trochę czasu. Chyba że po drodze zgarnie cię BUM za rozkręcenie największej afery podatkowej wszech czasów.; Do mnie mają co prawda bliżej, ale to nie ja się tępo gapię z pierwszych stron Proroka.
Przeproś ode mnie Morfeusza jeśli tam dzisiaj jest. Nie chciałam przeszkadzać mu w pracy. Ale myślę, że kto jak kto, ale on zrozumie, że czasem solidny wyjec jest najprostszym i najskuteczniejszym sposobem, jeśli chodzi o zachowanie pozorów. Swoją drogą poczułam się jak swoja własna matka, kiedy mi je wysyłała średnio raz w miesiącu do Hogwartu. È terribile, sto diventando come lei.
Całuję,
Lorien
PS. Bądź tak miły i przynieś mi później kawę z socjalnego? Ciebie już i tak nic nie uratuje od tej wędrówki wstydu, a ja mogę uniknąć ministerialnych harpii, jeśli tylko nie wyściubię nosa z gabinetu. Jakby ktoś pytał to mnie nie ma - zeszłam na zawał czy coś.
PPS. Nie umiem znaleźć odpowiedzi na 9. w pionie. Powiedziałabym, że chodzi o druzgotka ale za nic nie pasuje,
Do listu dołączono wyrwaną z tego nieszczęsnego Proroka Codziennego ostatnią stronę z na wpół rozwiązaną (oczywiście jak zwykle tragicznie) krzyżówką.