11.02.2025, 23:52 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.02.2025, 23:55 przez Lorien Mulciber.)
Odpowiedź na list. Kartka spłonęła zaraz po przeczytaniu
Czy to gratulacje czy zarzut ukryty pod lekką ironią?
Zresztą… Pewnie nie wiesz, ale sprawa wcale “nie jest skomplikowana” jak to Charles Robert Mulciber (tak, kazał się tak tytułować jak próbowałam z nim ostatni raz porozmawiać) wspomina w tym swoim elaboracie.
Może ktoś mu zwyczajnie nie powiedział, że jedyną osobą, której powiedziałam o akcji jaką odjebał z roznegliżowaną sesją w Czarownicy był jego własny ojciec. I to Richard powiedział bratu o całej sprawie. Nie wiem jak podburzałam mojego męża we Francji, ale zapewniam Cię, że wtedy mój Mulciber nie miał czasu myśleć o nikim innym jak o mnie chyba osiągnęłam jakiś wybitny poziom manipulacji ludzkim umysłem.
Tak z ciekawości... W skali od 1 do 10 jak bardzo Cię zwodzę? Nie wiem na co, chyba na pokuszenie czy coś.
Przepraszam cię Alexandrze, ale nie mam dziesięciu lat, żeby wchodzić w potyczki słowne z dzieciakiem, który najwyraźniej nawdychał się za dużo oparów z tych swoich afrodyzjakowych świeczek i próbuje ci lizać buty jak jakiś wierny piesek. Uważaj, żeby z tej ekscytacji Ci na nie nie popuścił.
Ps. Jak o kochankach mowa... Hati Greyback wrócił do kraju. Po tylu latach...
Londyn, 07.09.1972
Czy to gratulacje czy zarzut ukryty pod lekką ironią?
Zresztą… Pewnie nie wiesz, ale sprawa wcale “nie jest skomplikowana” jak to Charles Robert Mulciber (tak, kazał się tak tytułować jak próbowałam z nim ostatni raz porozmawiać) wspomina w tym swoim elaboracie.
Może ktoś mu zwyczajnie nie powiedział, że jedyną osobą, której powiedziałam o akcji jaką odjebał z roznegliżowaną sesją w Czarownicy był jego własny ojciec. I to Richard powiedział bratu o całej sprawie. Nie wiem jak podburzałam mojego męża we Francji, ale zapewniam Cię, że wtedy mój Mulciber nie miał czasu myśleć o nikim innym jak o mnie chyba osiągnęłam jakiś wybitny poziom manipulacji ludzkim umysłem.
Tak z ciekawości... W skali od 1 do 10 jak bardzo Cię zwodzę? Nie wiem na co, chyba na pokuszenie czy coś.
Przepraszam cię Alexandrze, ale nie mam dziesięciu lat, żeby wchodzić w potyczki słowne z dzieciakiem, który najwyraźniej nawdychał się za dużo oparów z tych swoich afrodyzjakowych świeczek i próbuje ci lizać buty jak jakiś wierny piesek. Uważaj, żeby z tej ekscytacji Ci na nie nie popuścił.
Całuję,
Lorien
Lorien
Ps. Jak o kochankach mowa... Hati Greyback wrócił do kraju. Po tylu latach...