13.02.2025, 23:59 ✶
A jakie dziwactwa miał Icarus Prewett?
— Jak zawsze dżentelmen — odparła na jego gest, odwzajemniła uśmiech. — I pomyśleć, że trafiłeś na tę książkę całkowicie przypadkiem. Właściwie to rozbraja mnie fakt, że ją przeczytałeś. Gdzie byś ją umiescil w skali od „czasem zdania mają przecinki” do możliwości streszczenia jej jednym zdaniem: spotkali się, wpadli sobie w ramiona i od pierwszego rozdziału do epilogu nie opuścili sypialni?
Mugolska księgarnia naprawdę wyglądała uroczo. Ruszyła między półki, powolutku przesuwając palcami po grzbietach książek. W powietrzu unosił się zapach starego papieru i farby drukarskiej. Przez chwilę udawała, że naprawdę szukała czegoś konkretnego, ale w rzeczywistości nie była pewna, co powinna wybrać dla Icarusa. Żartowała się, że wybrałaby mu coś okropnego, ale naszły ją wątpliwości, bo czy dziurawe romansidło było takim dobrym pomysłem… Na pierwszej randce? Może powinna pójść w coś innego — książka o nawiedzonej wdowie, która uwodzi bogu ducha winnych mężczyzn i zostawia ich z traumą na całe życie? Albo coś bardziej klasycznego? Morderstwo w posiadłości?
— Mogę ci znaleźć też inny sposób na nieprzespaną noc i nie będzie to spowodowane grozą ani literacką tandetą — mruknęła, kiedy obrzuciła spojrzeniem najbliższe regały z poezją.
— Jak zawsze dżentelmen — odparła na jego gest, odwzajemniła uśmiech. — I pomyśleć, że trafiłeś na tę książkę całkowicie przypadkiem. Właściwie to rozbraja mnie fakt, że ją przeczytałeś. Gdzie byś ją umiescil w skali od „czasem zdania mają przecinki” do możliwości streszczenia jej jednym zdaniem: spotkali się, wpadli sobie w ramiona i od pierwszego rozdziału do epilogu nie opuścili sypialni?
Mugolska księgarnia naprawdę wyglądała uroczo. Ruszyła między półki, powolutku przesuwając palcami po grzbietach książek. W powietrzu unosił się zapach starego papieru i farby drukarskiej. Przez chwilę udawała, że naprawdę szukała czegoś konkretnego, ale w rzeczywistości nie była pewna, co powinna wybrać dla Icarusa. Żartowała się, że wybrałaby mu coś okropnego, ale naszły ją wątpliwości, bo czy dziurawe romansidło było takim dobrym pomysłem… Na pierwszej randce? Może powinna pójść w coś innego — książka o nawiedzonej wdowie, która uwodzi bogu ducha winnych mężczyzn i zostawia ich z traumą na całe życie? Albo coś bardziej klasycznego? Morderstwo w posiadłości?
— Mogę ci znaleźć też inny sposób na nieprzespaną noc i nie będzie to spowodowane grozą ani literacką tandetą — mruknęła, kiedy obrzuciła spojrzeniem najbliższe regały z poezją.