16.02.2025, 02:20 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.02.2025, 02:21 przez Sarah Macmillan.)
Lulu,
wydaje mi się, że to jest nasze pożegnanie.
Jest wiele rzeczy, o których nigdy Ci nie powiedziałam i być może po przekroczeniu bram innego świata będę żałowała tego w nieskończoność, ale dam tym tajemnicom obrócić się w pył. To one wciągają mnie w dół i wygląda na to, że staną się początkiem nieuchronnie zbliżającego się do mnie szaleństwa. Moja mama mówi, że nigdy już nie wrócimy do Anglii.
Czasami kiedy patrzę w gwiazdy nad morzem, myślę o Tobie. Ciebie chyba nie da się zapomnieć, nawet jeżeli bardzo by się tego chciało - pewnie przez to jak zawsze byliśmy do siebie podobni. Wiem, że trzymasz tam swoje ciężary, którymi nigdy nie lubiłeś się dzielić, nawet jeżeli pozornie dzieliliśmy się ze sobą wszystkimi, nawet najdrobniejszymi rozterkami. Oboje zawsze nosiliśmy w sobie dziwny, ciężki cień, którego treść była pisana tylko nam. Przykro mi zrzucać Ci na barki kolejną sprawę, ale mój dom nad Pembrokeshire niszczał przez ostatnie miesiące i jeżeli nikt się tam nie zjawi, najpewniej popadnie w ruinę. Jest tam wiele naszych wspólnych pamiątek, które być może chciałbyś zachować, a także wiele zdjęć, listów, wspomnień. Połowicznie należących do moich bliskich. Moim życzeniem jest, aby wróciły do tych osób lub spłonęły, zanim położą na nich ręce Gauntowie. Nie wiem, co zrobić z budynkiem. Akt własności znajduje się w szufladzie pod maszyną do szycia. Jeżeli dom nie jest Ci potrzebny, spienięż go i pomóż komuś dobremu, albo pozwól tam skryć się potrzebującemu dachu nad głową. Ja wiem, że ty masz dużo pieniędzy, więc Ci pewnie to wszystko nie jest potrzebne, ale tylko Tobie ufam na tyle, żeby to wszystko przekazać i wierzyć w dobre zakończenie. Potrzebuję tego.
Nie wierz mojemu bratu. Nigdy.
Mam nadzieję, że masz tam kogoś, o kim myślisz kiedy tylko zdarzy się coś, o czym chcesz komuś opowiedzieć. I że ten ktoś o kim myślisz, jest gotowy Cię wysłuchać. Będę Ci tego życzyć z całych sił, bo oboje zawsze tego pragnęliśmy, nawet jeżeli to życzenie miało być moim ostatnim tchnieniem.
wydaje mi się, że to jest nasze pożegnanie.
Jest wiele rzeczy, o których nigdy Ci nie powiedziałam i być może po przekroczeniu bram innego świata będę żałowała tego w nieskończoność, ale dam tym tajemnicom obrócić się w pył. To one wciągają mnie w dół i wygląda na to, że staną się początkiem nieuchronnie zbliżającego się do mnie szaleństwa. Moja mama mówi, że nigdy już nie wrócimy do Anglii.
Czasami kiedy patrzę w gwiazdy nad morzem, myślę o Tobie. Ciebie chyba nie da się zapomnieć, nawet jeżeli bardzo by się tego chciało - pewnie przez to jak zawsze byliśmy do siebie podobni. Wiem, że trzymasz tam swoje ciężary, którymi nigdy nie lubiłeś się dzielić, nawet jeżeli pozornie dzieliliśmy się ze sobą wszystkimi, nawet najdrobniejszymi rozterkami. Oboje zawsze nosiliśmy w sobie dziwny, ciężki cień, którego treść była pisana tylko nam. Przykro mi zrzucać Ci na barki kolejną sprawę, ale mój dom nad Pembrokeshire niszczał przez ostatnie miesiące i jeżeli nikt się tam nie zjawi, najpewniej popadnie w ruinę. Jest tam wiele naszych wspólnych pamiątek, które być może chciałbyś zachować, a także wiele zdjęć, listów, wspomnień. Połowicznie należących do moich bliskich. Moim życzeniem jest, aby wróciły do tych osób lub spłonęły, zanim położą na nich ręce Gauntowie. Nie wiem, co zrobić z budynkiem. Akt własności znajduje się w szufladzie pod maszyną do szycia. Jeżeli dom nie jest Ci potrzebny, spienięż go i pomóż komuś dobremu, albo pozwól tam skryć się potrzebującemu dachu nad głową. Ja wiem, że ty masz dużo pieniędzy, więc Ci pewnie to wszystko nie jest potrzebne, ale tylko Tobie ufam na tyle, żeby to wszystko przekazać i wierzyć w dobre zakończenie. Potrzebuję tego.
Nie wierz mojemu bratu. Nigdy.
Mam nadzieję, że masz tam kogoś, o kim myślisz kiedy tylko zdarzy się coś, o czym chcesz komuś opowiedzieć. I że ten ktoś o kim myślisz, jest gotowy Cię wysłuchać. Będę Ci tego życzyć z całych sił, bo oboje zawsze tego pragnęliśmy, nawet jeżeli to życzenie miało być moim ostatnim tchnieniem.
Kocham Cię, zawsze będę Cię kochała,
Sarah
Do listu załączony był jedyny klucz do domku na wybrzeżu Pembrokeshire.
she is passion embodied,
a flower of melodrama
in eternal bloom.
a flower of melodrama
in eternal bloom.